Zaczynamy swoją pielęgnację od podstaw


Kwestię jak ważna jest pielęgnacja mamy już omówioną, teraz więc nadszedł czas na opis pielęgnacji od podstaw. Od czego zacząć, jakie kosmetyki koniecznie muszą trafić na naszą półkę i jaki schemat obrać. Jeśli chcesz się tego dowiedzieć i wystartować lub sprawdzić czy nie pomijasz żadnego kroku zapraszam…

1. Oczyszczanie – najważniejszy punkt, którego nie możemy lekceważyć.

Od tego kroku rozpoczynamy zarówno pielęgnację wieczorną jak i poranną. Wieczorem musimy dokładnie zmyć makijaż a do tego pomocny będzie płyn dwufazowy do demakijażu oczu i ust a kolejno żel lub mleczko oczyszczające do porządnego demakijażu twarzy. To jest absolutny must have w każdej łazience, bez tego dalsze etapy tracą całkowicie na wartości – wyobrażacie sobie nakładać krem na skórę, która jest zanieczyszczona a pory zatkane przez resztki podkładu? Z tego typu produktów chwalę sobie bardzo produkty Mary Kay a dokładniej żel oczyszczający z serii clearproof lub mleczko 3w1 z serii timewise, płyn dwufazowy uwielbiam z marki Douglas. Jeśli chodzi natomiast o płyny micelarne, które ostatnio przechodzą furorę nie powiem, że są bublem, ale mimo wszystko warto mieć coś innego do demakijażu, a młyn micelarny posłużyć nam może do porannego oczyszczenia.


2. Tonizowanie – przywrócenie pH skóry.

Ku przestrodze wspomnę, że tonik nie służy oczyszczaniu twarzy, a przywróceniu pH skóry – nie musimy go używać po płynie micelarnym, który ma już tą funkcję sam w sobie. Użyć możemy zwykłego toniku, ja zaś używam hydrolatów.  Uwielbiam aplikację tego typu kosmetykach w mgiełkach do psikania, mam kilka buteleczek (btw. po mgiełkach z inglota, które są rewelacyjne), do których przelewam podręczne porcje.

3. Serum – dobroczynne koncentraty.

Tego typu kosmetyki trafiły jakiś czas temu do mnie do koszyka z pielęgnacją, teraz stosuje je codziennie w zależności od efektu jaki chce i no cóż pokochałam bezgranicznie. Z początku jeśli dopiero startujecie z zakupem pielęgnacji a fundusze troszkę ograniczają oczywiście możecie pominąć ten punkt, nie jest on tak konieczny ale uwierzcie daje bardzo fajne efekty a plusem jest to, że są bardzo wydajne. Polecam te z firmy Mincer Pharm, miałam już kilka i na pewno kupie kolejne.

4. Krem do twarzy i pod oczy – zakończenie etapu pielęgnacji wieczornej i porannej.

Bynajmniej nie mówię tutaj o kultowym tłustym kremie Nivea w niebieskim metalowym pudełeczku. Oczywiście nie mam nic do tej marki, ale chodzi tu o wybór świadomie kremu, którego potrzebuje nasza cera. Dobrze byłoby mieć bardziej odżywczy krem na noc i lżejszy na dzień z produktów ogólnodostępnych poleciłabym firmę Mixa i jej dwa kremy na noc odżywczy z olejkiem i na dzień hyalurogel. I tu znowu jeśli ograniczają nas na początku fundusze zakupmy podstawowy krem na dzień, który możemy aplikować również na noc, a po kolejnej wypłacie uzupełnimy krem na noc. Z wyższej półki cenowej polecę markę Clinique i ich pielęgnację zwłaszcza krem pod oczy w wersji rich, w który naprawdę warto zainwestować bo jest mega wydajny a działanie naprawdę zauważalne w przeciwieństwie do tych drogeryjnych produktów.

5. Peelingi i maseczki – uzupełnienie pielęgnacji.

Tu również warto się zaopatrzyć choćby w jeden peeling (również polecam z firmy Mincer Pharma mikrodermabrazja) i maseczkę dostosowaną do naszych potrzeb, fajną opcją do wypróbowania są maseczki w płachcie marki cettua, które można dostać za ok 9zł. Takie domowe SPA zafundować sobie możemy raz w tygodniu, ale nie ograniczajmy się do stosowania raz na miesiąc jak nam się przypomni.

Na start pielęgnacji tyle nam starczy, nie jest to odkrycie Ameryki, ale często spotykam osoby, które nawet o tych krokach zapominają a jestem pewna, że już po takim planie i regularnym stosowaniu cera się odwdzięczy pięknym wyglądem. Z biegiem czasu możemy sobie uzupełniać i rozbudowywać naszą pielęgnację np. o szczoteczkę soniczną, olejek do twarzy, serum czy kilka rodzajów maseczek do stosowania naprzemiennie.

Myślę, że ta lista jest jak najbardziej możliwa do realizacji i wprowadzi Was w przyjemny codzienny rytuał dbania o siebie. Podzielcie się koniecznie w komentarzach spostrzeżeniami, a jeśli macie pytania, śmiało zadawajcie je poniżej :)

Buźka

2 komentarze:

  1. Do tej pory używałam właśnie tylko płynu micelarnego i byle jaki krem raz za czas muszę to zmienić. A może każdy z tych kroków rozpisać bardziej szczegółowo z porównaniem kosmetyków?

    OdpowiedzUsuń
  2. Pojawi się napewno w przyszłości na blogu, więc warto obserwować i być na bieżąco!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tu jesteś proszę pozostaw po sobie ślad - podziel się swoją opinią!
Za każdy komentarz dziękuję, bo motywuje mnie do dalszego działania <3

Copyright © 2016 Kosmetyczna Pasja , Blogger