3 x Neogen: Czy warto skusić się na nie tanie kosmetyki?

Koreańskie marki coraz częściej trafiają na nasze półki drogeryjne a firma Neogen jest oczywiście wśród nich - dziś testuje ich 3 produkty. Chęć spróbowania w końcu wygrywa a my oczekujemy spektakularnych efektów. Tylko czy jest tak też w tym przypadku? Zapraszam na recenzję!

Płatki peelingujące: Bio Peel Glauze Peeling Lemon Neogen Dermatology

W tym miesiącu w ofercie Douglas znalazł się na promocji ten właśnie produkt firmy Neogen - olśnienie moje bo ciekawość przypomniała mi, że ostatnio dostałam próbkę tego produktu. Chciałam oczywiście najpierw przetestować przed planowanym zakupem pełnowartościowego produktu.


Opis i obietnice jak każdy peeling - gładka cera a za sprawą dodatkowych składników jaśniejsza i pełna blasku.



Płatki są bardzo nawilżone a wręcz nasączone, składają się ze strony peelingującej (bawełniana siateczka) oraz druga strona jakby delikatny cienki wacik. Podczas używania esencja wprost cieknie nam z twarzy ale jest to do zaakceptowania. Masując twarz stroną z siateczką jest to raczej bardzo delikatne i na swojej skórze nie odczułam kompletnie nic więc mocniej dociskając jeszcze przez jakiś czas "poszorowałam" twarz (w granicach rozsądku oczywiście) a następnie stroną z wacikiem oczyściłam twarz. Na zakończenie przemyłam twarz. I cóż? Nie powiem, że nie ma efektu bo jakiś jest - jak po każdym złuszczaniu twarz jest oczyszczona i trochę gładsza. Z rozjaśnieniem czy blaskiem bym tutaj nie przesadziła :)




I jak wielu może powie: Wiem, że kosmetyk nie działa na zasadzie jednego użycia i spektakularnego efektu woow. Ale są peelingi, które nam dają lepszy efekt a kosztują zdecydowanie mniej. Mnie nie zachęciła ta próbka do zakupu pełnowartościowego produktu... no niestety.

Podsumowując:
Ilość płatków w opakowaniu: 30szt.
Koszt: ok 115zł
Sklep: tutaj



Na upartego możecie sami zrobić coś takiego. Płatki peelingujące z isany (koszt ok 6zł/40szt) a do tego np tonik z kwasami (ok 20zł/duże opakowanie). Dlatego nie wydaje mi się że jest to oszałamiający kosmetyk typu "must have".


Maseczki w płachcie 

to kolejny hit pochodzący z Korei, który w tamtym roku zrobił w Polsce prawdziwy boom. W skrócie: jednorazowe maseczki wykonane z danego materiału z wycięciami na oczy, nos i usta. Nasączone specjalnymi esencjami i składnikami. Nakładamy na twarz na ok 20minut i ściągamy. Dziś przychodzę do Was z dwoma od Neogen i co mogę o nich powiedzieć to to, że moim zdaniem są bardziej nasączone od tych z firmy Cettua.

 

Milk Cream Essential Mask -maseczka w płachcie nawilżająca

Obietnice oczywiste: dogłębne nawilżenie i blask.

Mi ta maseczka bardzo długo się wchłaniała (mimo, że mam cerę suchą), trzymałam ją na twarzy ok 30minut a gdy ściągnęłam twarz była pokryta dość sporą ilością produktu. Resztę esencji zawartej w opakowaniu rozprowadziłam  na szyję i dekolt. Po chwili gdy już wklepałam całość i odczekałam jakiś czas twarz zostawała dość lepka od produktu.
Efekt był ponieważ skóra faktycznie była nawilżona ale wykończenie nie do końca mi pasuje. Oczywiście kremik tutaj troszkę niweluje tą lepkość.


Podsumowując:
Koszt: ok 16zł/szt.
Sklep: tutaj

Nie jest zły produkt ale maseczka z Cettua wchłaniała mi się całkowicie. Czy kupię ponownie? - Na pewno jeszcze się skuszę by porównać dokładniej Cettuę nawilżającą (tańszą) i tą.


 Vita Brightening & Energizing Mask -maseczka w płachcie rozjaśniająca

Obietnice: głównie rewitalizująca, rozjaśniająca, nawilżająca

Zapach orzeźwiający i naprawdę mamy przyjemność odprężenia się i odpoczynku mając tą maseczkę na twarzy. Tu cała esencja bardzo szybko mi się wchłonęła a całą resztę z opakowania wybierałam do cna! Twarz nie była pokryta lepką warstwą a efekty były naprawdę widoczne a w szczególności ogólna poprawa wyglądu. Twarz była rozjaśniona, koloryt jakby wyrównany w dodatku odpowiednie nawilżenie i rześkość bijąca z twarzy. Na to zaaplikowałam krem, który miałam pod ręką i uzyskałam efekt prawdziwie dopieszczonej zdrowej cery. Bez zastanowienia i bez malowania wyszłam z domu :)

 
Podsumowując:
Koszt: ok 16zł/szt.
Sklep: tutaj

Na pewno skuszę się jeszcze nie raz na ten produkt. Przydatny będzie po niedospanej nocy, w przypadku gdy pracujemy na nocne zmiany a popołudniem musimy gdzieś wyjść i wypadałoby dobrze wyglądać - ta maseczka w 100% postawi nas (a raczej naszą twarz) na nogi!

Tak więc wygląda moje podsumowanie 3 produktów z firmy Neogen. Jedno "nie", jedno "noo takie sobie" i jedno zdecydowane "tak!"Każda firma ma swoje perełki ale czy warto przepłacać za niektóre droższe produkty? - nie sądzę i tak właśnie moim zdaniem wypadł wychwalany kosmetyk czyli płątki peelingujące.

A Wy macie coś z tych kosmetyków, próbowałyście i macie swoją opinię? Podzielcie się w komentarzach swoimi spostrzeżeniami!

Buźka :)


23 komentarze:

  1. musze zaopatrzyc sie w dobre maseczki nawilzajace tylko jest ich tyle ze niewiem jaka wybrac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj każdy ma swoje preferencje. Jeśli masz suchą skórę spróbuj maseczek nawilżających "nocnych" :)

      Usuń
  2. Nie znam tych maseczek , ale z miła chęcią przetestuję coś nowego :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testując kilka marek i maseczek w płachcie najbardziej u mnie dają efekty te rozjaśniające/rewitalizujące :)

      Usuń
  3. dla mnie najważniejszy jest skład, przede wszystkim patrzę czy nie ma składników które mi szkodzą albo alergizują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tutaj składy są bardzo długie... zawijają się na kilka dobrych linijek. Nie są to kosmetyki iście naturalne.

      Usuń
  4. Nigdy nie miałam okazji stosować tych kosmetyków, ale słyszałam o nich wiele różnych recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedne lepsze drugie gorsze tak to już bywa. Choć PR wpływa niesamowicie i marka jest nieźle wypromowana jako ta NAJ z dostępnych kosmetyków koreańskich - co za tym idzie cena.

      Usuń
  5. Ale zbalansowany wpis :D Ale tak to bywa, że w obrębie tej samej marki znajdzie się coś złego, świetnego i przeciętnego. Nigdy niczego od nich nie miałam jak dotąd :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc się za testy i mając te opakowania w rękach nawet nie sądziłam, że będzie takie podsumowanie. Byłam ciekawa tej marki i zakupiłam do małego testu :)
      Dlatego nie warto uzależniać się od jednej marki a szukać perełek w każdej :)

      Usuń
  6. Miałam kiedyś kupione jakieś, ale nic specjalnego nie robiły :) tych nie znam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczka maseczce nie równa to fakt i zauważyłam, że u mnie najbardziej efektowne z maseczek w płachcie to te rozświetlające. Reszta jakoś nie wpływa na wygląd mojej cery.

      Usuń
  7. Faktycznie czasami tańsze produkty dają lepsze efekty, ale szczerze mówiąc czasami wolę kupić coś droższego, szczególnie jeśli chodzi o kolorówkę, bo później zbieram te tańsze kosmetyki i nie mogę ich wykończyć. Tu promocja, tam promocja, wydam 30 zł mam 4 produkty do makijażu i leżą i leżą. Kupię jeden za 50 i będę ciągle używać, nie przeterminuje się. To samo z kosmetykami do pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również wolę zdecydowanie zainwestować w dobry produkt i go używać niż kupować co popadnie bo potem zalega to w szufladach i kończy się na rozdaniach wśród znajomych :)

      Usuń
  8. Te płatki przykuły moją uwagę dość dawno i nie wydaje mi się że po próbce można zbyt wiele stwierdzić. Najbardziej ciekawi mnie w ich asortymencie pianka której akurat nie miałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście zgadzam się z Tobą rzetelny test kosmetyku następuje po długim stosowaniu. Jednak był to test na zasadzie pierwszych wrażeń dotyczących tych produktów - miałam dwie próbki tych płatków peelingujących i mimo wszystko próbka danego produktu powinna nas jakoś zachęcić do zakupu pełnowymiarowego produktu...Choć miałam zamiar zakupu to moja fascynacja przeszła po użyciu tych próbek. Może były by fajnym produktem, lecz reasumując stosunek ceny to moim zdaniem nie są tego warte.

      Usuń
  9. Wiem, że post tego nie dotyczy, ale używałaś Tych płatków peelingujących z issany? Wspomniałaś o nich a zastanawiałam się ostatnio nad nimi. Możesz powiedzieć coś więcej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Pisałam o nich w ulubieńcach listopada :) u mnie są hitem w szybkiej poprawie wyglądu choćby przed makijażem jeśli zapomniało się o peelingu :) Polecam zakupić na promocji (ostatnio zakupiłam po 5zł -więc oczywiście kilka opakowań trafiło do koszyka)

      Usuń
  10. Znam płatki peelingujące, ja mam inne, ale no zachwycające nie są za bardzo no i ta cena ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Wg mnie produkt jest w skali przeciętny -ok. Ale w porównaniu cenowym już nie wypada tak dobrze.

      Usuń
  11. I think I would like it with him, best regards;)great post dear..
    https://clicknorder.pk online shopping in lahore

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak widać cena niekoniecznie idzie w parze z jakością kosmetyku.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tu jesteś proszę pozostaw po sobie ślad - podziel się swoją opinią!
Za każdy komentarz dziękuję, bo motywuje mnie do dalszego działania


Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu.

Copyright © 2016 Kosmetyczna Pasja , Blogger