Dermaglin: Mydło Dermatologiczne z Naturalną Glinką Kambryjską

Czy niepozorne mydełko z drogerii może okazać się wspaniałym produktem? Od dłuższego czasu omijałam wszelkie mydła, jednak przyłapałam się, że coraz częściej je przeglądam w sklepach wciąż z lekką obawą. Nadszedł ten czas kiedy wylądowało w końcu u mnie w koszyku więc jeśli jesteście ciekawi mojej opinii zapraszam na recenzję.


Kilka lat temu (to brzmi jak "dawno dawno temu...") używałam naturalnego mydła z firmy Aroma Group o dobrym składzie: 72% oliwy z białej oliwki, stearyna z palm, olejek kokosowy oraz afrykańska glinka wulkaniczna. Po tym czasie mogę powiedzieć, że to był niedoceniany przeze mnie hit! Teraz niestety nigdzie nie jest dostępne.
Od tego czasu żadne mydło się w mojej pielęgnacji nie pojawiło - aż dotąd.

Muszę przyznać, że nie bardzo wierzę w etykiety kosmetyków i ich obietnice - bo jak to często bywa można się na nich nieźle przejechać. To co naturalne na etykiecie często nie jest takie w składzie. A jak to jest w tym przypadku? - Po części troszkę kitu z obietnicy ale też dużo dobrego.


Obietnice

Producent opisuje podaje nam rzucające się w oczy słowo "Naturalne" i dedykuje mydło do skóry wrażliwej, obiecując nam łagodzenie zmian trądzikowych, dogłębne oczyszczenie a jednocześnie nawilżenie i ujędrnienie.  Żeby się tu już nie rozpisywać pełny opis możecie znaleźć TUTAJ. - Brzmi to bardzo obiecująco ale jak dla mnie też także "do wszystkiego" i czy to nie za dużo zapewnień?

Po pierwsze: Nie do końca naturalne

Początek składu typowy dla mydeł ale wspomnianą glinkę -ponoć główny składnik znajdziemy dopiero na 5 miejscu! Zaraz za nią coś co nie do końca tu pasuje czyli "parfum" nieznanego pochodzenia a dopiero po tym występuje wspomniany len. (Znacząco widać tu, że składnika, którego podają w swoich opisach jest mniej niż substancji zapachowej).


Używanie: Wrażenia

Mydło to używam zazwyczaj po wcześniejszym oczyszczeniu twarzy olejem, który nie posiada w składzie emulgatorów -czyli nie zmywa się tak łatwo wodą i zostaje film na twarzy.
Dosyć obficie nakładam na twarz i w kontakcie z wodą naprawdę dobrze się pieni, lekki mydlano-morski zapach nie wpływa w żaden sposób na komfort użytkowania (no chyba, że wejdzie Wam w nos -kicham jak opętana haha). Masuję i oczyszczam twarz (omijam szeroko okolice oczu) dokładnie za pomocą dłoni, gąbeczki lub szczoteczki sonicznej i dokładnie spłukuję wodą. Efekt po użyciu to faktycznie uczucie bardzo dobrze oczyszczonej, gładkiej i jaśniejszej cery ale nie tylko... Dodatkowym bonusem u mnie jeśli chodzi o efekt to raczej sucha skóra  na policzkach i uczucie ściągnięcia i napięcia (zwłaszcza na początku stosowania)- i to właśnie nie godzi się z opisem producenta.
Jak sobie z tym radzę? Przemywam twarz wacikiem nasączonym płynem micelarnym lub spryskuję twarz tonikiem lub hydrolatem - uczucie dyskomfortu znika i skóra jest wspaniale przygotowana na "przyjęcie" kolejnych kosmetyków pielęgnacyjnych i w tym wypadku zawsze używam serum, żelu hialuronowego lub olejku na twarz a kolejno krem.

Systematycznie używane dobrze radzi sobie natomiast z łagodzeniem zmian, mam wrażenie, że lekko rozjaśnia cerę (w składzie na samym końcu pojawia się też dwutlenek tytanu - biały pigment i mineralny filtr UV)

Dla kogo w końcu jest?

Raczej jednak nie poleciłabym tego mydła dla posiadaczy cer wrażliwych, suchych, łuszczących się.
Sama mam cerę mieszaną dlatego też u mnie boki twarzy są ściągnięte i suche po użyciu, strefa T jest oczyszczona i lekko zmatowiona. W linii żuchwy i na bokach policzków często pojawiają się małe zmiany trądzikowe (po części hormonalne, z którymi ciężko walczyć) i tu to mydełko się sprawdza i widać poprawę.


Podsumowanie 

Cena: ok 12-15zł
Waga: 100g -standardowo
Wydajność: ok 4miesiące codziennego używania 2razy dziennie do twarzy.

Biorąc pod uwagę wszystkie aspekty mogę polecić to mydełko dla wszystkich posiadaczy cer mieszanych, w szczególności tłustych i zmagających się z problemami trądzikowymi. Jest godne wypróbowania a cena do tego zachęca bo nie jest wygórowana.
Sprawdzi się również oczywiście do mycia ciała w przypadku problemów ze zmianami trądzikowymi np. w okolicy pleców, ramion itp.


Używacie w swojej pielęgnacji mydeł? Co myślicie w tym temacie?
Macie może to mydło i swoje opinie, lub może inne godne polecenia?
Dajcie znać w komentarzach :)

Buźka :)


12 komentarzy:

  1. Pierwszy raz je widzę ;)
    Odpowiedziałam na Twój komentarz u mnie na blogu - zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Podeślę ten wpis żonie, z pewnością ją zainteresuje. Bardzo fajna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja używam mydła potasowego lub węgiel z bursztynem, ale czekam na polecenie szczoteczki sonicznej? i jakiego uzywasz oleju? ciekawy, praktyczny wpis dziękuje KInga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O olejku pisałam w ulubieńcach grudnia: http://www.kosmetycznapasja.pl/2018/01/ulubienca-grudnia-i-caego-roku-2017.html
      Szczoteczka soniczna z firmy Mary Kay - polecam!
      Z jakiej firmy Ty masz swoje mydła? :)

      Usuń
  4. Jestem posiadaczką cery mieszanej, więc mydełko jak najbardziej dla mnie :)
    Być może przetestuje w przyszłości.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używam mydła aleppo i to jest mój największy hit 😀

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używam mydeł do mycia twarzy. Nie wiedziałam, że ta marka maw swojej ofercie mydła - mi raczej kojarzy się z maskami do twarzy

    OdpowiedzUsuń
  7. Mydło używam do mycia rąk i ciała, sporadycznie tylko do twarzy. Dermaglin mnie nie przekonuje, maski mnie uczuliły.

    OdpowiedzUsuń
  8. będę musiała go wypróbowac :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z Dermaglin znam tylko maski, o mydle słyszę po raz pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tu jesteś proszę pozostaw po sobie ślad - podziel się swoją opinią!
Za każdy komentarz dziękuję, bo motywuje mnie do dalszego działania


Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu.

Copyright © 2016 Kosmetyczna Pasja , Blogger