Mydło w pielęgnacji - dobro czy zło?

Jak już mogliście zauważyć czy też przeczytać ostatnio wprowadziłam mydło Dermaglin (możecie poczytać o nim tutaj) w swoją pielęgnację cery. Jednak nie każde mydło jest dobre, krążą wciąż mity i prawdy na temat stosowania tego produktu na twarz więc stworzyłam Wam w tym wpisie małe kompendium wiedzy, które warto przeczytać - więc do dzieła!


Co to jest mydło?

Zacznijmy od tej podstawy: Mydło powstaje w wyniku reakcji zasad sodu lub potasu z tłuszczami (roślinnym lub zwierzęcym) zwykle występuje w postaci kostek a ich odczyn w zależności od produktu jest zasadowy (powyżej pH7). Nasza skóra naturalnie ma lekko kwaśne pH wynoszące 5-6 i właśnie do tego powinniśmy dążyć - lecz do wyrównania odczynu może posłużyć nam tonik.


Mydło wysusza.

Słyszeliście takie stwierdzenia? Myślę, że nawet nie jednokrotnie, razem ze stwierdzeniami, że powinno się unikać mydeł a kto myje twarz mydłem musi przestać bo wyrządza sobie krzywdę. Jest tu duże ziarnko prawdy - bo rzeczywiście przez wzgląd na zasadowy odczyn mydeł mogą one powodować właśnie przesuszenie. Dawniej gdy kosmetyka nie była tak popularna faktycznie brak wiedzy mógł powodować więcej szkody z używania mydeł (toż to były one nawet stosowane do prania) - jednak świat się zmienia a przemysł idzie do przodu!


Nowe oblicza mydła.

Między wszystkimi złymi barwionymi, sztucznie perfumowanymi mydłami, które kompletne nie sprawdzą się w dobrej pielęgnacji istnieją jak to zawsze perełki. Chodzi oczywiście o naturalne mydła, które mają ulepszone i starannie przemyślane składy, które oprócz właściwości myjących mają również pielęgnować naszą skórę. Są to zwykle mydła stworzone na bazie olejków czy też maseł roślinnych i mają wyższą zawartość gliceryny.
Przykładem takich mydeł będą: Mydło Aleppo, Mydło Marsylskie, Mydło Afrykańskie czy też Czarne Mydło z Maroka - to te najbardziej znane ale możemy znaleźć również mydła naturalne, wyrabiane ręcznie u Polskich rzemieślników.



Naturalne mydło - skład.

Tu określenie "Nie wszystko złoto co się świeci" pasuje idealnie bo jak to już pisałam to co na etykiecie ma napis "naturalne" nie koniecznie takie właśnie jest. Dobre mydła powinny być wytwarzane z oliwy z oliwek, oleju ze słodkich migdałów, oleju palmowego, kokosowego słonecznikowego czy też z dodatkiem oleju laurowego.
Jak nie dać się oszukać, czego w składzie szukać a co omijać i to w składzie zapisanym wg INCI?

Skład prawdziwego naturalnego podstawowego mydła powinien wyglądać mniej więcej tak:

Sodium (Cocoate, Palmate, Olivate), Aqua, Sodium Hydroxide, Sodium Chloride.

A może teraz po polsku:
Sól sodowa kwasu tłuszczowego (kokosowego/ palmowego/ z oliwy z oliwek) -  w zależności co było użyte, Woda, Wodorotlenek sodu, Chlorek sodu.

Taki skład w zupełności wystarczy i mamy pewność, że jest ok bez zbędnych substancji.




Nie! Naturalne mydło sklepowe

Teraz dla przykładu jakieś mydełko "naturalne", które nie jest tym polecanym czyli Tradycyjne Polskie Szare Mydło 100% NATURY – Barwa Laboratorium

Sodium Palmate, Sodium Palm Karnelate, Aqua, Sodium Chloride, Tetrasodium EDTA, Etidronic Acid.

Tutaj dwie ostatnie pozycje są kompletnie niepotrzebne:
Tetrasodium EDTA.Tetrasodium EDTA – znajduje się na liście szkodliwych składników kosmetycznych Henryka Różańskiego, działa teratogennie. Nie należy stosować w czasie laktacji i ciąży.
Etidronic Acid – zapobiega utlenianiu związków kosmetyku przez co przedłuża trwałość, jest dopuszczony do stosowania w kosmetyce ale jedynie w ograniczonej ilości.


Mydło dla dzieci z zawiłym składem.

Lubię sięgać po kosmetyki dla dzieci, bo z zasady mają być one delikatne, hipoalergiczne i przede wszystkim bezpieczne. Po markę Babydream sięgam zwłaszcza w pielęgnacji włosów (szampon i oliwki- olejki) czas przepatrzyć skład mydła dla dzieci z tej firmy.

Sodium Palmate, Sodium Cocoate, Aqua, Glycerin, Parfum, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Glycine Soja Oil, Bisabolol, Chammomilla Recutita Flower Extract, Lanolin, Sodium Chloride, Phytic Acid, CI 77891.

To mydło ma bardzo zawiły, długi skład co może troszkę odstraszyć, jednak nie jest on bardzo szkodliwy.
Co mi tutaj najbardziej nie pasuje to  "Parfum" niewiadomego pochodzenia; znajdziemy jednak w nim jeszcze dobre składniki: Simmondsia Chinensis Seed Oil – olej jojoba, Glycine Soja Oil – olej sojowy, Bisabolol – substancja czynna zawarta w rumianku rzymskim, Chammomilla Recutita Flower Extract – wyciąg z kwiatów rumianku.
Phytic Acid – kwas fitowy, CI 77891 - dwutlenek tytanu.
Wydaje mi się, że szukając w drogerii tanich mydeł to jest najbardziej godne uwagi.


Myślę, że troszkę wytłumaczyłam w tym temacie a teraz możemy już spokojne iść do sklepu na zakupy nie wpadając w pułapkę przygotowaną przez firmy chwalących się cudownym naturalnym składem. :)
Jak podoba Wam się ten wpis, co myślicie o składach kosmetyków i dziwnych obietnicach na etykiecie? Zgłębialiście już sobie ten temat przy planach zakupowych? Jak zawsze czekam na Wasze opinie!

Buźka :)

35 komentarzy:

  1. Wszystko zależy od składu. Ja lubię mydła. najchętniej sięgam po naturalne, miałam też aleppo o różnych stężeniach oleju laurowego. 40% to killer- wysuszacz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie na składzie opiera się ten post :) Aleppo mam w tym momencie i to właśnie 40% nie uważam by mnie wysuszał biorąc pod uwagę cały rytuał pielęgnacyjny :)

      Usuń
  2. ja zawsze czytam sklad , nie wazne czy mydla czy inne kosmetyki. chce swiadomie podejmować decyzje o zakupie

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie pprzepadam za takimi mydlami niestety.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo się cieszę, że trafiłam na ten wpis. Muszę przyznać, że nigdy nie zwracałam uwagi na skład mydeł. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że będzie to dla Ciebie fajną ściągą jeśli chodzi o porównanie składów :)

      Usuń
  5. nie uzywam takich mydel poki co.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja lubię mydełka różnego rodzaju, jednak tylko do rąk. Wyjątkiem jest czarne mydło, które kocha całe moje ciało.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedys mylam sie szarym mydlem kupowanym z apteki. Plus przegotowana woda. Moja cera na twarzy jest mega czujna. Jedyne mydla, jakie toleruje to te naturalne. Kupuje w zielarskim sklepiku u nas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie ryzykowałabym nawet z innymi mydłami niż te najbardziej naturalne. Zwykłe mydła dostępne w sklepach mają skład tak długi z masą niepotrzebnych składników.. :(

      Usuń
  8. Już nie pamiętam kiedy w moim domu było "normalne" mydło. Od X czasu używam tylko mydeł naturalnych i bardzo mi z tym dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja także nigdy jakoś nie przejmowałam się składem mydła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo rzadko sięgam po mydła, wybieram inne środki do oczyszczania i mycia

    OdpowiedzUsuń
  11. Myłam kiedyś twarz jakimś naturalnym mydłem, ale zapach mnie odrzucił ale jestem za taką pielęgnacją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt czasami ich zapach (choć nie wszystkich) może troszkę zniechęcić.

      Usuń
  12. Ja nie przepadam za mydłami w kostce. Przez jakiś czas myłam ręce kostką z Dove, bo najmniej wysuszało, ale zdecydowanie wolę mydła w płynie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kostka myjąca Dove nie jest właśnie mydłem to typowy Syndet :) I oczywiście jest nawilżające :)

      Usuń
  13. muszę się przyznać, że bardzo rzadko sięgam po mydła w pielęgnacji

    OdpowiedzUsuń
  14. Moja mama miała takie naturalne mydełko. Jakoś nie przypadło mi do gustu. Wolę chyba płynne ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z czasem coraz rzadziej sięgam po mydła w kostkach. Bardzo przyjemny i pouczający wpis. NIe sądziłam, że można zrobić tak ładne zdjęcie mydła~~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Staram się by zdjęcia były coraz lepsze a w każdy wpis wkładam całe swoje serce i jednocześnie wiedzę by rzetelnie zwracać uwagę na rzeczy istotne, coć często pomijane.
      Dostałam dawkę motywacji do kolejnych postów :)

      Usuń
  16. mydeł w kostkach nie używam, a do pielęgnacji mam odpowiednie kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem totalnym maniakiem pielęgnacji i jest to moje największe zainteresowanie, które wciąż pogłębiam :)
      Mydła również mają zastosowanie i mogą być tym odpowiednim kosmetykiem :)
      Niejednokrotnie produkt pielęgnacyjny drogeryjny może się okazać gorszy w składzie niż właśnie takie mydełko.

      Usuń
  17. Ja teraz zaczęłam używać czarnego mydła :D
    Zapraszam do mnie, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja składów nie czytam, bo się na nich nie znam i wiem, że powinnam się w tym temacie podszkolić. Mydła często kupuję, ale te naturalne najczęściej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj więc masz małą ściągę jeśli chodzi o skład ten poprawny :)

      Usuń
  19. Zdecydowanie stawiam na naturalność, już nie raz zwykłe, sklepowe mydło mnie uczuliło, więc od tamtej pory wolę zapłacić więcej, ale przynajmniej mam pewność, że mydło jest naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Myślę, że obecny trend na naturalność czasem się sprawdza, bo mydła im bardziej naturalne tym lepiej. To właśnie barwniki i konserwanty uczulają naszą skórę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Już od dawna nie wierzę w te dziwne obietnice. No błagam, kto wierzy że efekty działania jakiegoś produktu widać już po pierwszym użyciu. A już najbardziej chce mi się śmiać z zapewnień o długości skuteczności antyperspirantu. Miałam już wiele antyperspirantów i większość po kilku godzinach przestawala działać.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja od jakiegoś czas zwracam uwagę na składy kosmetyków i często mija trochę czasu zanim zdecyduje się na zakup czegoś, gdyż zawsze sprawdzam każdą niewiadomą. Warto o tym pamiętać i sprawić, aby stało się to nawykiem, gdyż nie wszystkie marki są uczciwe i lubią dodawać szkodliwe substancje do swoich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja preferuję mydło w żelu ale te wygląda ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Trochę się wystdaszyłam czytając, że babydream ma zawiły skład bo właśnie jego używamy ale dobrze, że nie ma w nim nic szkodliwegi

    OdpowiedzUsuń
  25. Przyznam, że widuję fajne mydełka, ale u mnie mydło jest tylko do mycia dłoni. Wybieram mydła w płynie, ponieważ wydają mi się bardziej higieniczne i przyjemniejsze w użyciu;>

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie w mieście niedawno otworzyli mydlarnię. Można tam zakupić naturalne mydła sprzedawane w batonach. Odcinamy odpowiednia ilość i zapakowujemy w celofan. Takie o to mydełko jest pięknym prezentem dla kogoś, ale także dla nas samych. Odkąd wypróbowałam nie umiem używać żadnego innego mydła.

    OdpowiedzUsuń
  27. Wydaje się być fajne, ale jakoś wygląd jego do mnie nie przemawia :D chociaż chciałabym go wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tu jesteś proszę pozostaw po sobie ślad - podziel się swoją opinią!
Za każdy komentarz dziękuję, bo motywuje mnie do dalszego działania <3

Copyright © 2016 Kosmetyczna Pasja , Blogger