Jak spakować kosmetyczkę na wyjazd?


Myśl o zbliżającym się wyjeździe może być bardzo przyjemna, moment pakowania już niekoniecznie. W domu mamy wszystkie swoje rzeczy pod ręką i trudno zmieścić pół łazienki i garderoby w jedną małą walizkę. Dziś więc pokażę Wam moje sposoby na minimalistyczną kosmetyczkę nie pomijając żadnego kosmetyku!

W moim przypadku szykowałam się do wyjazdu 3 dniowego a obiekt miał w ofercie strefę basenową i Spa co również ma znaczenie przy pakowaniu. Nie lubię dużych i nieporęcznych walizek (a zwłaszcza, gdy nie będę mieć męża przy boku jak w tym przypadku) staram się więc minimalizować swoje pakunki. Jestem też kobietą a my lubimy mieć wszystkiego ponadto na wszelki wypadek :) Przy pakowaniu załączam myślenie "objętościowo" zmniejszam więc nie ilość rzeczy do zapakowania a ich objętość i to sprawdza się idealnie! Jak więc nie dopuścić do 3 przepełnionych kosmetyczek jak na zdjęciu poniżej?



Sklepy oczywiście wychodzą z propozycją dla podróżujących i możemy znaleźć już sporo kosmetyków w miniaturowej wersji. Chcąc kupić taką całą "wyprawkę" zapłacimy sobie za to extra nie małą sumę bo w przeliczeniu to firmy mają z tego niezły zarobek.
Mamy możliwość też zakupu pustych pojemniczków do podróży i to wydaje się już tańszą opcją do wielokrotnego użycia. Takie pojemniczki możemy również zmagazynować sami po niektórych kosmetykach - ta opcja jest darmowa :)


Ciało & Włosy na wyjeździe


  1.  Szampon przelałam do małej buteleczki podróżnej i jeśli nie jesteśmy wybredni może także nam posłużyć jako żel pod prysznic.
  2.  Odżywkę zakupiłam akurat w wersji miniaturkowej, choć lubię jej więcej nałożyć i często ląduje również w takim pojemniczku jak szampon - tu najlepiej sprawdzi się buteleczka o dużym otworze odkręcana dla lepszego wydostania gęstszego produktu.
  3.  Mini suchy szampon to rzecz, którą musimy kupić oryginalnie w miniaturze. Niejednokrotnie w podróży włosy wyglądają na nieświeże a to pomoże nam wybrnąć z sytuacji.
  4.  Serum do włosów zwykle jest w małym opakowaniu z pompką więc nie szukałam dla niego zamiennika.
  5.  Żel pod prysznic miałam w domu z jakiegoś gratisu w malutkim opakowaniu, lecz każdy pojemniczek do przelania się sprawdzi.
  6. Balsam do ciała choć przyznaję się, że rzadko stosuję to po basenie jest on bardzo wskazany, by nie wysuszyć skóry. Uzupełniłam więc nim buteleczkę z pompką o poj. 50ml w którym jeszcze miałam resztki kremu do rąk z SPN.
  7.  Antyperspirant wybór zależy od nas jednak staram się ograniczyć do małych opakowań.
  8.  Perfumy w małej buteleczce o poj. 30ml - zawsze kupuje jakieś mniejsze flakoniki by móc wrzucić je do każdej torebki :)



Pielęgnacja twarzy do kosmetyczki

Tu się tego troszkę uzbierało - Mam już swoje przyzwyczajenia pielęgnacyjne i wieloetapowe rytuały wieczorne, z których nie chciałabym rezygnować

  1.  Do demakijażu używam olejku, którego nie trzeba wiele - przelałam więc troszkę do malutkiego opakowania z ampułki do włosów -  w zupełności wystarczy.
  2.  Do zmywania olejku służy mi mydło, lecz cała kostka z mydelniczką zajmuje sporo miejsca -zdecydowałam się po prostu ukroić kawałek i spakować to w malutki okrągły pojemniczek "na próbki". W taki sam sposób możemy zapakować żel do mycia jeśli używamy.
  3.  Serum i krem do twarzy również w domu miałam w małych pojemnościach z promocyjnych zestawów świątecznych więc z chęcią je spakowałam. Krem oczywiście możemy sobie przełożyć do okrągłego pojemniczka na próbki. Z serum będzie więcej zabawy bo zwykle używamy 3-4 krople do aplikacji, buteleczki z tym specyfikiem są zwykle małe więc możemy je spakować w oryginalnej formie. Ja natomiast gdybym nie miała takiej miniaturki skorzystałabym z małej fiolki, która została mi z surowców na własne kosmetyki - to też jest świetny pomysł.
  4.  Krem pod oczy zwykle ma małą pojemność, lecz z opakowaniami równie to bywa. Swój aktualny krem z Cilique posiadam w malutkiej tubce idealnej do podróży. W innym przypadku skorzystałabym ponownie z pojemniczka na próbki.



  1.  Waciki zawsze mogą się przydać, choć rzadko są w moim użyciu. Postanowiłam kilka zwykłych wacików a także w razie potrzeby dwa płatki peelingujące z Isany nasączyć już płynem micelarnym. Całość zapakowałam szczelnie w najzwyklejszy woreczek strunowy zyskując gotowy produkt i płaski mały pakunek.
  2.  Patyczki do uszu - luzem
  3.  Tonik/ hydrolat/ mgiełka- nagminnie używam tych produktów zarówno po demakijażu, przed nakładaniem kosmetyków jak i dla odświeżenia na makijaż. Przyda się nam mała buteleczka z atomizerem, mi od dłuższego czasu służy opakowanie po mgiełce z Inglota - małe poręczne do torebki, uzupełniam więc regularnie nowymi produktami a w podróży sprawdzi się idealnie.



Higiena jamy ustnej


  1.  Pasta do zębów w moich podróżach zawsze jest w malutkim opakowaniu, które kupimy w sklepach. Duża tubka zabiera zdecydowanie za dużo miejsca.
  2.  Płyn do płukania jamy ustnej lubię mieć pod ręką i często w torebce mam małą buteleczkę do której systematycznie przelewam płyn z dużej butli.
  3.  Szczoteczka - tego nie jesteśmy w stanie chyba zmniejszyć :)



Kolorówka dla chętnych

W zależności od charakteru wyjazdu pakuję ją minimalistycznie ograniczając do tuszu i kremu bb lub jeśli wiem, że planowane są jakieś bardziej eleganckie wyjścia to coś dorzucam i tak też jest w tym przypadku.  W kolorówce już nie szukam zamiennych mini opakowań ale staram się nie wybierać dużych kosmetyków gabarytowo - preferuję płaskie, małe opakowania.

  1.  Krem BB lub podkład (ja wzięłam oba produkty)
  2.  Puder do twarzy
  3.  Mini paletka do konturowania do makijażu na co dzień a w szczególności na wieczór
  4.  Rozświatlacz
  5.  Tusz do rzęs
  6.  Eyeliner


  1.  Paletka cieni najlepiej zróżnicowana by posiadała: czarny lub ciemny matowy kolor - do zarysowania kreski, matowy beż, kolor stonowany do załamania powieki i perłowy/brokatowy dla urozmaicenia makijażu, jeśli macie potrzebę to również odcień zbliżony do brwi by je lekko poprawić. Podpowiem, że taka paleta istnieje i jest tania a mówię o Wibo Neutral - była już ze mną na kilku wyjazdach i sprawdziła się świetnie dając mi wiele możliwości, teraz jednak zdecydowałam się na paletę Nabla :)
  2.  Szminki/ pomadki/ kredka/ pomadka ochrona
  3.  Pędzle do makijażu (do pudru, do konturowania, do blendowania cieni gąbeczka do podkładu)


Podsumowując do swojej kosmetyczki zapakowałam około 30 rzeczy (łącznie z pędzlami). Wydaje się to naprawdę sporą ilością jak na 3 dni ale kobieta kobietę zrozumie :) Wszystko spakowałam skromniutko do jednej kosmetyczki i to bez trudności z jej zapięciem! Produktów po przyjeździe oczywiście zostało bo mimo ich miniaturkowych ilości nie dało się zużyć wszystkiego. Gdybyśmy mieli spakować opakowania pełnowymiarowe zapewne dwie kosmetyczki byłoby mało a w torbie nie znalazło by się miejsce na ubrania, które też są potrzebne.


A Wy jak pakujecie się na wyjazdy? Pomniejszacie objętości czy nie zwracacie uwagi na ten aspekt? Tak czy siak mam nadzieję, że wpis okażę się dla Was przydatny i wyłapiecie dla siebie jakieś pomysły :)

Do następnego! 


24 komentarze:

  1. jak spisuje się ten krem bb dr G ? mam taką podróżną kosmetyczkę bo ostatnio często weekendy spędzałam po za domem. na szczęście mam wiele miniatur więc nie zabieram ze sobą pełnowymiarowych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  2. 30 produktów na 3 dni?? wow! ja stawiam wtedy na próbki i odlewki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również stawiam na takie produkty ale to w dalszym ciągu kolejna rzecz :) Pakując pełnowymiarowe kosmetyki pewnie bym w końcu coś odpuściła a korzystając w wolnego miejsca mogłam sobie na to pozwolić :)

      Usuń
  3. Ja zawsze pakuje się na ostatnią chwilę i zapominam o niektórych rzeczach, dlatego mam kosmetyczkę z podsawowym wyposarzeniem zawsze gotową :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na jakieś wyjazdy także lubię zabrać trochę kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja zawsze mam takie uczucie ze czegos zapomnialam spakowac, dotycyz to kosmetyczki jak i innych rzeczy

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ostatnio brałam duże opakowania. Nie pomyślałam o przelewaniu. Następnym razem to zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi to sie zawsze wydaje, ze wszystko mam, a co do czego dojdzie, to dopakowuje. Gorzej by bylo, jak bym za granice jechala, bo tutaj to juz waga bagazu jest brana pod uwage :) mialabym tu spoooooory dylemat

    OdpowiedzUsuń
  8. Też się staram spakować jak najbardziej minimalnie. Oczywiście, ostatnim razem znowu robiłam wszystko na szybko i zapomniałam kilku ważnych rzeczy.
    A z 30? Wow, ja chyba nawet tylu kosmetyków u siebie ogółem nie ma. xD Wystarczą mi najbardziej podstawe produkty.

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam Cię, że udało Ci się spakować do jednej kosmetyczki, ja zawsze mam z tym problem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś wyjeżdżając pakowałam wszystkie kosmetyki pełnowymiarowe. z czasem odkryłam, jakie przydatne są miniaturki. Szkoda tylko, że rzeczywiście po przeliczeniu kosztują krocie. Kupując puste pojemniczki i przelewając do nich zawartość z pełnowymiarowych opakować sporo możemy zaoszczędzić!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja zawsze zabieram mini wersje wszystkich kosmetyków do pielęgnacji. Nie rozstaje się jednak ze swoją kolorówką.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mamo, świetny wpis - ja zawsze zabieram ze sobą milion zbędnych rzeczy... i z pięć kosmetyczek :D

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie pakowanie kosmetyczki nawet idzie dość sprawnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Biorę te najpotrzebniejsze rzeczy i idzie mi to dosc niezle :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja kiedyś zamawiałam kosmetyczkę worek, do której były dołączone małe pojemniczki na żel, krem itp. super sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo przydatny poradnik, na wiele rzeczy bym nie wpadła :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przydatny poradnik! Ja pakuję się zawsze w jedną kosmetyczkę, pod warunkiem że jadę na max 2tyg. Wrzucam wtedy do niej kolorówkę oraz sporo próbek i miniatur z pielęgnacją a jak nie mam to aktualną przedkładam do słoiczków podróżnych. Nie lubię ze sobą dźwigać a też na urlopie nie chcę myśleć, co mam na siebie nałożyć. Kosmetyków ma być mało bo też nie mam czasu na zabawy w wielkie makijaże czy domowe SPA.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam fajną ala walizeczkę i tam zawsze pakuje swoje kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja zazwyczaj biorę tylko niezbędne rzeczy do kosmetyczki ^^ Pozdrawiam ♥
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Wow, post robi wrażenie, świetnie go napisałaś, nie zapominając o niczym. :D Fajnie jest mieć takie miniaturki swojego kremu, niestety zazwyczaj wychodzą one dużo drożej, no chyba że tak jak w twoim przypadku miałaś je po prostu ze świątecznych edycji ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zapakowanie kosmetyczki w odpowiedni sposób nie jest łatwe. Na szczęście posiadam wiele małych produktów, próbek, które są idealne właśnie na taki wyjazd, kiedy branie dużego żelu pod prysznic nie ma większego sensu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja jak się pakuje na wyjazd to po prostu zgarniam kosmetyki z półki prosto do kosmetyczki. Co wpadnie to jedzie że mną

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakoś nie planuje co mam zabrać xd lece zawsze na spontan xd

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tu jesteś proszę pozostaw po sobie ślad - podziel się swoją opinią!
Za każdy komentarz dziękuję, bo motywuje mnie do dalszego działania <3

Copyright © 2016 Kosmetyczna Pasja , Blogger