Jak usuwać i wytresować sobie skórki?

Czy słyszeliście może kiedyś takie stwierdzenia, że nie powinno się usuwać skórek wokół paznokci bo te będą później bardziej rosnąć? Mimo wszystko każda z nas chce by paznokcie były zadbane i schludne. Czy wierzyć w wszechobecne stereotypy i jak to jest naprawdę? Tego dowiecie się w tym wpisie!


W poprzednim wpisie paznokciowym dokładnie wytłumaczyłam co należy usunąć a co niekoniecznie i wytłumaczyłam co to jest ta skórka. Jeśli nie czytaliście koniecznie Was odsyłam do przeczytania KLIK.

Mamy naprawdę wiele możliwości manicure i sposobów na samo opracowanie paznokcia i skórek wokół niego. Jedne z nich są bardziej dostępne dla każdego do wykonania w domu a inne raczej do wykonania u kosmetyczki. Cel mamy ten sam - poprawić wygląd.
Jedne z możliwości to:

  • Manicure biologiczny
  • Manicure klasyczny (nożyczkami)
  • Manicure cążkowy
  • Manicure frezarkowy
  • Manicure kombinowany


Jeśli usuniesz skórki będą potem narastać. - Prawda czy Mit?

Jest tu zarówno trochę prawdy jak i mitu. Wszystko jednak zależy od wybranego sposobu opracowania tej okolicy. I musimy znów zaczerpnąć wiedzy z anatomii.

Jak już tłumaczyłam Wam ostatnio oskórek jest tkanką martwą więc możemy go usunąć bez obawy o jego szybsze narastanie. Często jednak jest bezbarwny a jego lepka przyczepność do płytki paznokcia utrudnia pozbycie się go całkowicie w domowych warunkach.

Eponychium a raczej jego bliższa część paznokcia (w poprzednim wpisie na zdjęciu proximal nail fold) to żywa tkanka i to właśnie ona może nam narastać, twardnieć i psuć wygląd estetyczny.
Jak każda żywa tkanka w naszym organizmie reaguje na wszelkie rzeczy, które dzieją się w jej obrębie. Żeby nie dawać powodu do szybszego wzrostu nie powinniśmy stosować inwazyjnych sposobów usunięcia tej okolicy.
Nasza tkanka żyje i funkcjonuje a funkcją eponychium jest ochrona korzenia paznokcia. Jeśli więc naruszymy jej ciągłość momentalnie wysyłany jest impuls o uszkodzeniu naskórka a to automatycznie uruchamia procesy regeneracyjne i naprawcze. Efekt więc jest odwrotny do naszego zamierzonego - chwilowa poprawa i usunięcie nieestetycznej skórki, która w krótkim czasie powróci do stanu wyjściowego.


Usuwanie bez obaw.

Jak więc opracować tą okolicę bez wywołania procesu odbudowującego? Mówiąc wprost nie możemy zrobić "ciach". Wtedy nie spowodujemy tego impulsu.

Jeśli więc nie możemy użyć nic co tnie naszą skórę (cążki, nożyczki, nożyki) mamy do wyboru dwie opcje: usunięcie skórki specjalnym płynem a resztę przesunąć lekko patyczkiem lub kopytkiem, lub manicure frezarkowy, który warstwa po warstwie wprost ściera naszą skórkę a nie inwazyjnie tnie.
Wiadomo, że nie każdy ma w domu profesjonalną frezarkę (nie każda frezarka jest też w stanie zapewnić nam pełne opracowanie), jednak jest to najlepszy sposób usunięcia a zwłaszcza suche twarde skórki. Zapewniam jednak, że przy w miarę systematycznym manicure z użyciem frezarki (bez późniejszego poprawiania cążkami itp. bo to jest zaprzepaszczenie naszej pracy) nasze skórki przyzwyczajają się do tego i narastają w dużo mniejszym stopniu.



Zapobieganie narastaniu skórek w okół paznokci.

Jeśli już skórki mamy opracowane w odpowiedni sposób wypadałoby jak najdłużej utrzymać ten stan. Warto więc wiedzieć, że tkanka nie narasta na wszelkie polimery co jest w tym przypadku zaletą i szansą na wykorzystanie. Polimerem może być lakier a zwłaszcza gdy malujemy "pod skórki" jednak w miarę wzrostu paznokcia pojawiają się odrosty, a nasze wały około paznokciowe nie są już zabezpieczone. Z pomocą więc przychodzi oliwka do paznokci, która również jest polimerem, w dodatku pielęgnuje i zmiękcza. Oliwkę powinniśmy stosować chociażby co drugi, trzeci dzień a nakładając ją warto poświęcić więcej czasu i jednocześnie lekko popychać skórki do tyłu. Możemy to robić patyczkiem drewnianym, kopytkiem lub nawet paznokciem i osobiście polecam nawet ten ostatni sposób - zajmie to chwilkę, możemy to wykonać wszędzie i nie jest konieczne posiadanie narzędzi. Najważniejsza jest systematyczność a nasze skórki tak traktowane nie będą miały szans na expresowy wzrost.

Podsumowując:

PRAWDA: Skórki będą szybciej i bardziej zarastać jeśli będziemy je usuwać poprzez cięcie cążkami, nożyczkami lub innymi przyrządami.
MIT: Skórki nie będą szybciej narastać jeśli usuniemy je w nieinwazyjny sposób.

Miałam również w skrócie opisać każdy ze sposobów manicure z wadami, zaletami oraz na co dokładnie zwrócić uwagę, lub czego się wystrzegać jednak tekstu naprawdę było sporo. Jeśli tylko chcecie opiszę to w osobnych postach :)

Informacje zawarte w tym wpisie były przeze mnie uzyskane na kilku specjalistycznych kursach.
Własne doświadczenie również pomogło mi uświadczyć się w takim przekonaniu dotyczącym skórek. Niejednokrotnie już wyprowadziłam "na prosto" skórki, które były wcześniej nieodpowiednio opracowywane. Osoby, którym wykonywałam manicure frezarkowy (a miały porównanie z innym usuwaniem) zauważyły różnicę w ich późniejszym wzroście.

Dajcie koniecznie znać czy ten wpis był dla Was pomocny, zrozumiały i oczywiście czy chcecie dalsze moje wywody w tym temacie :)
Swoją drogą stosujecie oliwki do paznokci w swojej pielęgnacji? Jestem też ciekawa czego używacie (jakich narzędzi i sposobów) na swój domowy mani?

Buźka :)

33 komentarze:

  1. Trafiłaś w 10 z tym postem bo ja akurat walczę o lepszy wygląd i kondycję moich skórek. Przyswoiłam wszystko ale czy masz także patent na skórki z boku paznokcia? Ja mam upierdliwą pracę (cały dzień w rękawiczkach) i moje skórki są okropnie suche i wyglądają paskudnie. Smaruję, nawilżam i zmiękczam ale jakoś nie pomaga. Help please ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze jeśli są mimo nawilżania dalej suche to spróbowałabym je natłuścić. Może to być lanomaść z Ziaji (maść na brodawki dla kobiet w ciąży i karmiących jednak skład to 100% lanoliny). Warto też robić regularnie peeling i skupić się na tych problematycznych miejscach. Gruba warstwa kremu tłustego na noc i założyć bawełniane rękawiczki - zawsze ratuje sytuację nawet gdy ręce mi aż pękają.
      Nie wiem też czy masz z tym problem ale starać się nie skubać w bocznych skórkach a gdy pojawią się jakieś drażliwe odstające skórki wyciąć je delikatnie nie szarpiąc. Mam nadzieję, że stan się troszkę polepszy :)

      Usuń
  2. Ja na moje szczęście nie mam zbyt dużego problemu ze skórkami. Zazwyczaj delikatnie odsuwam je patyczkiem, a w razie konieczności używam cążek. Frezarkę także posiadam, ale nie używam jej do skórek, bo łatwo jest bez wprawy zrobić sobie nią krzywdę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post ! Teraz bede wiedziała jak ogarnąć moje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie umie ładnie o dobrze usuwać skórek, często mam zadziory i rany, które nie wyglądają dobrze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie coś zwykle pojawia się przy używaniu niezbyt dobrych narzędzi. Polecam przerzucić się na płyn usuwający skórki i drewniany patyczek do odsuwania. Nie polecam radełek bo one wyrządzają najwięcej szkody :(

      Usuń
  5. Oj mam duży problem ze skórkami dziękuję post się na pewno przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja na szczęście nie mam takiego problemu, ale uważam, ze takie posty są naprawdę pożyteczne i bardzo praktyczne :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja narastające na płytkę skórki odpycham patyczkiem. Nigdy ich nie wycinałam, bo to naprawdę źle wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepszy z tych domowych sposobów :)

      Usuń
  8. Piękne pazurki. Ja nie za bardzo dbam o swoje skórki... więc muszę się w końcu za to zabrać. Dziękuję za rady. Kiedyś próbowałam je wycinać i tylko się podziabałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś bałam się tych wszystkich narzędzi i też szło mi to opornie :( A jeszcze lewą ręką i ostre narzędzia - efekt marny.
      Dojdzie się do wprawy :)

      Usuń
  9. Mam ogromny problem ze skórkami - najczęściej je wycinam bo tak mi najwygodniej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja na szczęście nie mam dużych skórek. Jakoś sobie radzę z odsuwaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. cudowne paznokcie, ja swoich skórek jeszcze nie wytresowałam. paznokcie i stopy to zaniedbywane przeze mnie okolice. kiedyś wycinałam skórki bez żadnego ich zmiękczania, kończyło się to bólem i krwią. teraz lepiej sobie z nimi radzę choć nadal niedoskonale

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajny poradnik dla wszystkich, którzy mają z tym problem. Ja na szczęście nie mam widocznych skórek :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Skórki to moja zmora, nigdy nie wiem jak się za nie wziąć, ale mam nadzieję, dzięki Twoim radom w końcu będę umiała je okiełznać :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak regularnie chodzę do kosmetyczki, to paznokcie wyglądają ładnie, a po skórkach ani śladu. Jednak, gdy tylko nie pójdę po 3 tygodniach mam nieprzyjemne twarde skórki. Bardzo tego nie lubię.

    OdpowiedzUsuń
  15. ja sama zajmuje sie moimi skorkami, ps piekne paznokcie

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja nie mam problemu ze skórkami, w zasadzie nie robię z nimi nic - czasem tylko odsunę

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny post! Ja niestety mam dość niesforne skórki, które dość mocno zachodzą na płytkę paznokcia i jeśli ich nie usunę przed malowaniem, wygląda to bardzo nieestetycznie;)
    Obserwuję :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja wprawdzie takich problemow nie mam, ale msm kolezanke, ktora sobie z tym nie radzi, takze wysle jej Twoje cenne rady :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo dużo cennych porad! Dziękuję, a twoje pazurki wyglądają nieziemsko! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja nakładam olejek do skórek i wycinam co jakiś czas i nie narzekam za bardzo ;> Lubię ten sposób.

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie skórki rosną dość szybko z natury i bez obcinania cążkami, ostatnio zrobiłam sobie krem z lanoliną, sporo wsmarowuję w okolice paznokcie i jest znacznie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny i bardzo przydatny wpis. Ja dość często walczę ze skórkami. Mimo wycinania I tak dość szybko odrastają. W najbliższym czasie planuje kupić frezarkę i mam nadzieję, że w końcu uda mi się je wytresować :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja jakoś bardzo nie dbam o swoje skórki. Jedynie je odsuwam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja zawsze tylko odsuwam skórki, gdy je wycinałam to narastały jak szalone;D

    OdpowiedzUsuń
  25. właśnie mam w planach przygotować wpis o frezarce, końcówka i jej używaniu :) ale Twój wpis muszę tu napisać, że jestem naprawdę fajny i dobrze zrobiony ! :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziękuję Ci za ten wpis! Niestety wycinam skórki cążkami, więc będzie trzeba to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana.. szybki zamiar odpisania na Twój komentarz poskutkował niechcianym usunieciem go :( Najmocniej przepraszam.
      Miałam lata wstecz frezezke a raczej malutkie urzadzenie zwane domową frezarka i niestety nie sprawdzalo się. Przekonałam się że roznica w cenie jest tez w jakości w tym wypadku.. mam i polecam marathon champion - raczej salonowa dla pracujacych w tym zawodzie bo koszt to ok 700-800zl. Ja nie wyobrazam sobie bez niej już pracy ;)

      Usuń
  28. Doskonały artykuł - zawsze miałam opory przed usuwaniem skórek, który wpoiła mi mama mówiąc, bym nie usuwała bo już zawsze będę musiała to robić. Kiedyś cierpiałam na AZS, dlatego skórek nie miałam wokół paznokci, a teraz tresuję skórki ... słownie ;) "Nie rośnijcie!"... a one rosną :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tu jesteś proszę pozostaw po sobie ślad - podziel się swoją opinią!
Za każdy komentarz dziękuję, bo motywuje mnie do dalszego działania <3

Copyright © 2016 Kosmetyczna Pasja , Blogger