6 istotnych błędów na zakupach kosmetycznych.

Lubimy wyglądać pięknie a kosmetykami pielęgnacyjnymi chcemy zachować młody, zdrowy zadbany wygląd, jednak bardzo często czujemy się rozczarowani jakimś produktem. Nie trafiamy kosmetykiem w nasze oczekiwania przez co marnujemy czas i pieniądze. Czemu tak jest i co robimy źle na zakupach?  Mam dla Was dziś kilka uwag w tym temacie więc zapraszam do czytania.

Zakupy bezcelowe bez przygotowania.

Jest to zdecydowanie pierwsza i najważniejsza kwestia, wokół której wszystko się kręci. Kojarzycie może coś w deseń "Kupiłam... ale w sumie to nie wiem po co"?
Idąc na miasto lub zakupy przechodzicie koło drogerii i bach.. "wejdę coś kupić" - bez planu bez wcześniejszego przemyślenia czy sprawdzenia swoich zapasów kosmetycznych. Przechodząc między regałami chcemy coś kupić nowego lecz nawet nie wiemy dokładnie co, kusimy się na tonę rzeczy nam niepotrzebnych bo wołają do nas z półek z pięknymi etykietami.
Zupełnie inaczej wygląda kwestia gdy przygotujemy się do zakupów, robiąc w domu przegląd kosmetyków. Potrzebujemy tonik/krem i określamy od razu jaki i czego od niego oczekujemy. Wtedy nie wybierzemy z półki tego z piękną etykietą a ten, który odpowiada naszym oczekiwaniom.

Nieświadomość pielęgnacji i nieznajomość własnej cery.

Kolejna rzecz, która jest na tyle ważna, że bez niej nigdy nie dojdziemy do idealnych kosmetyków dla siebie samych.
Nie wiemy co to jest świadoma pielęgnacja, i "jak to się je". Nie znamy potrzeb swojej skóry i decydując się na zakupy nie zwracamy uwagi na działanie kosmetyków. Oczekujemy poprawy cery kupując krem za 100zł zapominając o prawidłowym oczyszczeniu cery, a w ten sposób krem, który nakładamy może pielęgnować ale zalegający makijaż w porach czy martwe naskórki a nawet kurz czy brud. Coraz więcej osób zwraca uwagę na kroki pielęgnacji jednak duża część kobiet jest tego nieświadoma.


Słabość do znanych marek.

Osoby, które w temacie kosmetyki nie są zbyt zaznajomione - często też osoby starsze, ulegają myśleniu "droższy krem ze znanej marki to dobry krem". I tak lecimy do półek reklamowanych w telewizji i kupujemy kosmetyki bez większego zastanowienia czy czasem nie przepłacamy za markę (pokrywając koszty reklam). Nie raz podczas porad kosmetycznych pytając o pielęgnację domową spotkałam się z tekstem "No ja to mam krem z marki X za 60zł" a jakie jest działanie tego kremu odchodzą w drugi bok. Często nawet nie patrzymy na tańsze marki lub mało nam znane a przemysł kosmetyczny idzie do przodu oferując nam nowe naturalne kosmetyki z naciskiem na dobry skład za niewielkie ceny.

Sugerowanie się kategoryzacją

Wciąż dzieli się ludzi i wymienia się poszczególne segmenty i tak samo jest z kosmetykami. Ile kremów ma duży napis 30+ 50+ w niektórych sklepach kosmetyki są nawet tak poukładane regałami. A ekspedientki prowadzą nas właśnie do tych kosmetyków z pytaniem o wiek. Jednak to ile mamy lat nie świadczy w jakim stanie jest nasza cera. Jeśli potrzebujemy w danej chwili coś bardzo odżywczego to czemu nie sięgnąć po krem, który taki właśnie jest i co z tego, że według napisu jesteśmy na niego o 20 lat za młodzi? Nasza cera może być w różnej kondycji i nie zawsze idzie w parą z upływającymi latami. Jeśli jest Pani powyżej 40lat a potrzebuje coś bardzo lekkiego na dzień czemu nie może wybrać kremu nawilżającego oznaczonego 20+?


Podążanie za innymi

Ta kwestia jest i dobra i zła w zależności czy zachowujemy rozsądek. Każda osoba ma inną cerę i otoczenie w którym przebywa co wiąże się z innymi potrzebami skóry. Nie możemy ślepo podążać za hasłem "ona to poleca to musi być dobre". Jeśli dobrze znamy swoją cerę i mamy informacje jaką cerę posiada osoba polecająca dany kosmetyk to okej możemy się skusić choć jeśli jest możliwość najlepiej uzyskać próbkę i samemu przetestować. Przed zakupem możemy poszukać opinii na internecie i wyciągnąć swoje wnioski, jednak w przypadku blogów niestety możemy czasem trafić na takie które zapomniały napisać, że recenzja jest sponsorowana.

Super okazje

Akcje promocyjne sklepów a zwłaszcza sieciówek są niejednokrotnie bardzo zachęcające. Sklep wyładowany po brzegi polującymi kobietami i etykiety rzucające się w oczy z napisem Promocja. My korzystamy i ładujemy do koszyka nowości, których nigdy nie stosowaliśmy nie ze względu na potrzeby a ze względu na samą akcję "bo przecież się opłaca". Jednak myślę, że czasem warto zachować spokój i sprawdzić ceny w internecie bo mogą być tańsze. A co więcej czasem okazuje się, że to wcale nie był taki HIT a podobne produkty już istnieją z lepszą jakością. Wystarczy wcześniej porównać oferty. Ja tak właśnie spontanicznie kupiłam produkt o którym pisałam Wam TUTAJ Czy był warty tego szału? Zdecydowanie żałuję tamtych zakupów.

A Wy jak podchodzicie do zakupów? Świadomie podejmujecie decyzje o zakupie każdego kosmetyku? Czy zauważyliście te tendencje w swoim otoczeniu?


20 komentarzy:

  1. Okazuje się, że ze mną nie jest tak źle. Robię głównie zakupy internetowe. Dlatego są częściowo zaplanowane i nie odbywają się pod wpływem impulsu, mam słabość do ulubionych marek ale też do promocji, więc gdy coś jest tańsze o 50% lub , kup dwa a trzecie dostaniesz gratis to jednak się na to łapię.

    OdpowiedzUsuń
  2. ja zawsze robię przemyślane zakupy, czytam recenzje, dopieram do rodzaju cery i problemów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja robię zakupy raczej przez internet. Zawsze najpierw daję do koszyka co potrzebuję a potem jakieś dodatki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ja się na tym nie znam więc ten post jest dla mnie przydatny :)

    http://kaarollkaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie to ujęłaś! Chociaż osobiście nawet jak się przygotuję, to w koszyku i tak wyląduje kilka niepotrzebnych "grzeszków", które kuszą z ciekawości :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobry wpis! Promocje czesto kusza, a potem pada wlasnie zdanie: a po co mi to?!. Ja kiedys mialam tylko jeden problem, a mianowicie dobor odpowiednich kosmetykow do mojej cery, ktora przechodzila bujne rewolucje i przez jakis czas moja pani dermatolog nie mogla okreslic, czy mam skore mieszana, wrazliwa czy sucha. Teraz zakupy robie swiadomie, wtedy, kiedy widze, ze cos sie konczy plus dodatkowo czytam sklady. Ale czesto wpada tez nieplanowana rzecz. Na szczescie jest ona zazwyczaj tuz przed zakupem "na szybko" przemyslana, czy mi potrzebna bedzie, czy tez nie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny wpis! Ja kiedyś tak na ślepo kupowałam wiele kosmetyków nie wiedząc nic o swoich potrzebach i składach. Dziś bardziej świadomie sięgam po produkty i widzę efekty w trakcie kuracji nimi.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy i pomocny wpis, masz w tym wszystkim wiele racji! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie gubią te wszystkie rzekome okazje, jeśli chodzi o włosowe zakupy. Jak widzę przecenę na ulubioną odżywkę, czy szampon - nieważne, że mam zapasy na rok, i tak muszę je kupić :D. W ilości więcej niż sztuka...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja staram się rozważenie podchodzić do zakupów jednak nie zawsze mi to wychodzi i czasem kupuje coś aby to mieć

    OdpowiedzUsuń
  11. Te superokazje wcale nie sa wlasnie tak super jak sie nam wydaja. Czesto zdarza sie ze cena promocyjna praktycznie nir rózni sie od poprzedniej. Czasem potrafi byc nawet wieksza

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja kiedyś brałam wszystko co było polecane przez znane blogerki czy youtuberki, teraz zmieniłam swoje podejście i staram się kupować z głową :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja staram się kupować tylko to, co mi potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie błąd jest taki, że zawsze skusze się na coś pod wpływem chwili a później żałuję.

    OdpowiedzUsuń
  15. Popełniam kilka z tych błędów niestety ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo przydatny wpis, dobrze, że go napisałaś, bo wiele z Nas choćby nieświadomie to jednak popełnia błędy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo przydatne wskazówki. Ja na ogół korzystam.z tych samych kosmetyków. Mam już sprawdzone i staram się nie zmieniać.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja raczej nie jestem na to podatna i wolę oszczędzać, a jak coś kupuje to albo mi się skończyło albo ktoś mi coś ciekawego polecił np. na blogu :>

    OdpowiedzUsuń
  19. Sama się łapie, że kilka z tych opisanych przez Ciebie tendencji leży w mojej naturze:))) Ja rzadko kiedy planuje swoje zakupy i często daje się ponieść emocjom, a skutki takich zakupów są różne:)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tu jesteś proszę pozostaw po sobie ślad - podziel się swoją opinią!
Za każdy komentarz dziękuję, bo motywuje mnie do dalszego działania <3

Copyright © 2016 Kosmetyczna Pasja , Blogger