#1 Słońce: Co się dzieje i jaki ma wpływ na organizm.

Temat opalania i promieniowania słonecznego jest wałkowany już od dawna. Jednak wciąż wiele osób nie wiele sobie z tego robi. Chwila to nic się nie stanie, przecież nie zachoruję ani nie zestarzeje się w jeden sezon wakacyjny. Otóż chciałabym rozwinąć tą kwestię i z racji ogromu informacji do przekazania podzielę to na kilka postów.


Promienie słoneczne, kocyk nad jeziorem i beztroski czas - tak najczęściej wyobrażamy sobie słoneczne dni, jednak to nie wszystko. Słońce jest z nami przez cały rok, nie tylko gdy jesteśmy na wolnym, naraża nas na swoje szkodliwe promieniowanie w pracy (tak nawet przez szybę), na spacerze, w drodze do sklepu. Produkcja witaminy D i dobry nastrój to dwie miłe rzeczy, które nas spotykają od słońca, jednak też nie zapominajmy o stopniowym lecz bardzo skutecznym niszczeniu naszej skóry, która to dużo szybciej się wówczas starzeje.

Co się dzieje w naszym organizmie?

Podczas gdy my ochoczo z uśmiechem łapiemy promienie słoneczne i wystawiamy się na słońce nasza skóra woła o ratunek! W naszej skórze wywołuję się stan zapalny i rozpoczyna się proces ochronny materiału genetycznego. By chronić się przed słońcem nasze ciało pokrywa się pigmentem czyli melaniną. Jednak nasz organizm a dokładniej melanina ochroni nas tylko na chwilę ponieważ jej swoista ochrona figuruje na poziomie tylko około 12SPF.

Trochę z Anatomii

Skóra zaczyna podnosić swoją temperaturę a promienie słoneczne niszczą nasze DNA i RNA - a skąd wiemy, kiedy do tego doszło? Gdy zaczniemy odczuwać ból - tak, właśnie ten ból po nadmiernej ekspozycji na słońce. Możemy go odczuć od razu, a czasami gdy lekki wiatr chłodzi naszą skórę ból odczujemy dopiero na koniec dnia, po przyjściu do domu.
Komórki, które uległy zniszczeniu wyrzucają z siebie RNA, przekazując informację dalej, zdrowe komórki zaś uwalniają cytokiny, które są odpowiedzialne za ból, zaczerwienienie i obrzęki.
Komórki które są na zewnątrz i uległy zniszczeniu są pozostawione same sobie i ulegają złuszczeniu zazwyczaj do tygodnia. W głębszych warstwach następuje intensywna regeneracja zniszczeń i naprawy materiału genetycznego. Skóra jest nagrzana, zaróżowiona, obrzęknięta i wrażliwa na dalsze promienie słoneczne.

Promieniowanie UV powoduje rozkład elastyny, włókien kolagenowych a także kwasu hialuronowego, tworzą się wolne rodniki. Zmiany pigmentacyjne wciąż "zapisują" się w naszej skórze i choć nie są one zauważalne natychmiastowo bo kryją się w głębszych warstwach to wcześniej czy później ukażą się naszym oczom.


Przykłady

Najpierw troszkę opowiem Wam o sobie: Jestem posiadaczką bardzo jasnej karnacji a zawsze (ba.. dalej) podobały mi się ciemne karnacje i opalone ciała, no bo jak założyć krótką spódniczkę i ładnie w niej się prezentować gdy nogi białe jak kreda? Lata do tyłu pracowałam cały sezon na zewnątrz w pełnym słońcu, oczywiście w torbie miałam zawsze kremy z filtrami więc smarowałam się nimi nagminnie, jednak moje ciało nabierało koloru i byłam (jak na siebie) opalona, skóra mi nie schodziła - ale kondycja nie była wyśmienita, lecz też nie najgorsza.
Rok minął a ja przygotowywałam się do własnego ślubu, który był końcem sierpnia, wylegiwałam się na słońcu chcąc nabrać choć trochę brązowego koloru, gdy pogoda nie sprzyjała pomagało solarium.. na kilka minut (nie przekraczałam 10) ale ochronnych okularków nie miałam. Całe wakacje minęły a ja byłam ładnie jak na swoją karnację opalona i jak ja żałuję, że wtedy nikt mną nie potrząsnął -kosmetyczka, do której wtedy chodziłam raz w miesiącu, czy ktokolwiek! Teraz gdy przeglądam zdjęcia ślubne widzę typowego spalonego i suchego skwarka, z widocznymi zmarszczkami, których teraz po 4 latach o dziwo jednak nie mam! Sami zobaczcie (miałam wtedy 20lat!):



A słyszeliście o mężczyźnie Bill McElligott, który pracował przez prawie 30lat jako kierowca ciężarówki? Nie stosował ochrony przeciwsłonecznej pokonując te same trasy narażając się na działanie promieniowania. Jego twarz z lewej strony wygląda na blisko 20 lat starszą, gdy prawa strona przez te lata mniej narażona na działanie promieni słonecznych nie ma oznak zniszczenia.
Zresztą zdjęcie mówi samo za siebie:



Kolejny przykład to pacjentka dermatologa James Leyden, który opisał jej przypadek. Kobieta jako nauczycielka spędzała codziennie godziny w klasie, gdzie jedna ściana była oszklona. Z jednej strony więc była stale narażona na promieniowanie, które przenikało szklane okna, druga strona była narażona w znacznie mniejszym stopniu. W wieku ponad 40 lat profesor stwierdził, że lewa strona jest bardziej pomarszczona i wprost zniszczona. To potwierdziło, że UVA mimo, że na co dzień nieodczuwalne, bo nie sprawia nam bólu to powoduje fotostarzenie się skóry.

Sama miałam już przypadki, gdzie dwie kobiety w tym samym wieku w okolicy 40lat wyglądały całkowicie różnie. Miłośniczka opalania- bo to było jej hobby niezależnie czy pełne słońce czy solarium, wyglądała o wiele starzej, jej skóra była problematyczna, ze zmarszczkami i plamami pigmentacyjnymi. Jej koleżanka, która raczej się nie opalała z tego samego otoczenia a także miejsca pracy mająca tyle samo lat wyglądała przy niej zadziwiająco bardzo młodo!

Więc jak tam u Was nastawienie? Idziecie się opalać, czy troszkę się ograniczycie? Kolejny wpis będzie na temat filtrów.
Zdajecie sobie sprawę jaką krzywdę przez wszystkie lata sobie wyrządzamy?

23 komentarze:

  1. Oj ja teraz bardzo chronie się przed słońcem. Nadal lubię opalanie ale w kapeluszu i ochrona na twarz +50, reszta ciała +30.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja staram sie uważać na słońce:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej uzywam filtrów jak mam się opalać, wiele czytałam na temat szybszego starzenia się przez słońce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odkąd jestem mamą zdecydowanie większą uwagę poświęcam ochronie przed słońcem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja muszę chronić moją skórę przed słońcem i zawsze używam kemów z filtrem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie nie ide sie opalac .Nie korzystam rowniez z solariow. Jednam Filtr niestety nakladam rzadko

    OdpowiedzUsuń
  7. Staram się używać filtrów zawsze w sytuacji, gdy mam większy kontakt ze słońcem. Na plaży - obowiązkowo! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja od lat się nie opalam, nie leżę na słońcu, unikam go, mam skórę wrażliwą i dawno temu zdarzyło mi się poważne poparzenie, po za tym istotny jest fakt fotostarzenia. a ja chcę ja =k najdłużej ustrzec się przed zmarszczkami. kremy z filtrem używam ale jednak nie nakładam ich co 2 godziny jak zalecają producenci

    OdpowiedzUsuń
  9. Czytałam o tych osobach, sama nie jestem amatorką opalania.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja uwielbiam słońce! Ale gdy się opalam to mam odpowiednią ochronę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Słońce uwielbiam ale staram.sie na nie uwazac

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tak kocham słoneczko, ale niestety często ma na nas zły wpływ :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie wychodzę na słońce - staram się go unikać oraz nie opalam się - ponieważ na centymetr kwadratowy mojego ciała przypada jeden pieprzyk - więc się boję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja uwielbiam się opalać i choć wiem, że dla skóry nie jest to dawka zdrowia, lubię mieć opalone ciałko. Póki co jestem szlachetnie blada :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Unikam opalania i staram się chronić skórę przed negatywnym wpływem promieni słonecznych

    OdpowiedzUsuń
  16. Słońce ma bardzo dobry wpływ na ciało człowieka, jednak nie dla każdego jest ono takie dobre. Ja przez leki immunosupresyjne szybciej łapię słońce, powiększają mi się pieprzyki. Po długim pobycie na słońcu boli mnie głowa, więc muszę z nim uważać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Genialny temat podjelas i juz zacieram rece na wpis dotyczacy filtrow. Zwlaszcza, ze musze zrobic zapasy i kupic cos nowego, takze sie sprezaj prosze i dotadz cos dobra kobieto 😘 Hmm z solarium nie korzystam. Moze i bym chciala, ale rozum mowi co innego. Wczoraj sie opalalam, ale na szczescie duza dawke kremu 30 min przed z filtrem nalozylam. I na szczescie sie nie zjaralam. Wole mniej, a nie byc spalona. Jako nastolatka potrafilam lezec plackiem i do domu wracalam czerwona, zas wieczorem byl dramat. Bolalo, pieklo - masakra. Teraz staram sie ograniczac. Boje sie wlasnie, ze to skutkuje kiepskimi efektami pozniej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam w rodzinie osobe ktora wrecz uzaleznila sie od opalania. Ma 35 lat wyglada na 50 :/

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak dobrze że trafiłam na Twój wpis. Jestem z tych osób które niewiele sobie robiły z faktu że skóra jest wystawiona na promienie słoneczne. Nie używam kremu do opalania. W sumie nie opalam się bo mam ciemną karnacje, ale po dworze często chodzę..zdjęcie tego kierowcy zrobiło na mnie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja bez flirta z 50 nie mogę wyjść z domu, bo promienie słoneczne już po 5 min robią mojej skórze krzywdę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja słońce uwielbiam, od razu chce mi się żyć, ale bez odpowiednich filtrów nie ruszam się z domu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie sądziłam, że moja ulubiona czynność lata, która jest opalanie się może mieć taki zły wpływ na moją skórę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuję Ci kochana za ten wpis! Zawiera informacje o których nawet nie miałam pojęcia. Ja jestem bladziochem, a mimo to nie bywam na solarium i nie staram sie opalić na siłe. Przebywam na słońcu tyle, ile muszę. Teraz będę jeszcze bardziej ostrożna by nie narażać swojej skóry na takie niszczenie:/

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tu jesteś proszę pozostaw po sobie ślad - podziel się swoją opinią!
Za każdy komentarz dziękuję, bo motywuje mnie do dalszego działania


Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu.

Copyright © 2016 Kosmetyczna Pasja , Blogger