#3 Słońce: Faktor, spektrum działania i co wybrać?


Z poprzednich moich wpisów z tej serii wiemy już doskonale jak Słońce na nasz organizm działa, jakie szkody wyrządza, znamy rodzaje promieniowania i za jakie procesy są one odpowiedzialne. Co więcej był już podział filtrów, które są używane w kosmetykach, ale teraz jaki wybrać faktor, co on nam mówi i czy "SPF" to wszystko na co powinniśmy zwracać uwagę?



- Hej! Od dziś będę chronić się przed Słońcem i jego szkodliwym działaniem, Potrzebuję "jakiś" krem, byłam w osiedlowym sklepiku na zakupach i wiesz, znalazłam balsam do ciała mocny SPF 50+ wodoodporny - on to mi starczy na cały dzień wylegiwania nad rzeką! No bo przecież tylko wtedy mi się przyda co nie? 
- No nie... Już to tłumaczę!

Co oznacza SPF i jak ustalić właściwy dla siebie.

To skrót od sun protection factor i jest współczynnikiem ochrony tylko przed promieniowaniem UVB. Liczba ta pozwala nam określić czas maksymalny, w którym możemy przebywać na słońcu bez doznanych poparzeń. Wszystko oczywiście zależy od naszego własnego fototypu skóry ale idzie to bardzo łatwo sprawdzić: Jeśli jeszcze tego nie wiesz, sprawdź czas ekspozycji bez żadnych filtrów po którym występuje u Ciebie zaczerwienienie skóry (ale uwaga! Zaczerwienienie może nie być widoczne od razu, jeśli przebywamy wciąż w nasłonecznionym miejscu).
U mnie jest to już nawet ok. 10-15 minut i przekonałam się o tym gdy szłam kiedyś zaporą w pełnym słońcu z torebką przez ramie, gdy przeszłam na drugą stronę leżałam wygodnie w cieniu już z filtrem, popołudniu ukazał mi się czerwony dekolt z odbitą torebką i bluzką - to musiał być więc tylko tamten odcinek. 
Zatem jeśli czas wynosi 10 minut to SPF 15 wydłuża ten czas do 150 minut (10x15). Jest to tylko jedna z opcji pomiaru, zależy ona od ilości nałożonego kremu (a większość osób stosuje zbyt małą ilość), pory dnia podczas ekspozycji czy również naszej aktywności w czasie jej trwania. Chciałoby się by SPF 50 chronił nas wobec tego schematu około 8 godzin jednak tego nie uczyni, chociażby ze względu na pocenie się i pozbywanie się przez to bariery ochronnej.
Faktor SPF mówi nam również o ilości promieniowania, które blokuje:
SPF 15  94%
SPF 30  97%
SPF 45 i powyżej  98%
To daje nam też jakąś informacje o różnicy między produktami.


- No dobra, to będę się nim smarować częściej np. co 2-3 godziny!
- Brawo! Pamiętaj jednak, że ochronę przed promieniowaniem UVB zapewni Ci każdy krem z filtrem, a co z ochroną przed UVA? Nie możesz tego pominąć, więc warto sprawdzić te informacje przy wyborze produktu.

Ochrona przed promieniowaniem UVA w kosmetykach

PPD - to skrót od persistent pigment darkening (czyli trwałe ciemnienie pigmentu) i to właśnie ten faktor informuje nas o ochronie przed tym podstępnym promieniowaniem wywołującym fotostarzenie skóry. Jego wartość podpowiada nam ile razy zmniejszy się dawka promieniowania UVA absorbowana przez skórę -więc im większa jego wartość tym lepiej dla naszej skóry i organizmu. Niestety nie ma odgórnie ustalonej jednej skali pomiaru PPD więc działanie w preparatach może się różnić. Mimo wszystko, dość rzadko można się spotkać z tym zapiskiem w pospolitych kremach z filtrami. Trzeba więc szukać w opisie producenta o zastosowanym spektrum działania, w których powinna być informacja przed jakim promieniowaniem chroni nas dany preparat.

Jest jeszcze jedno oznaczenie określające naszą ochronę - i tu wszystkie fanki azjatyckiej pielęgnacji z pewnością znają ten symbol.
PA - wskaźnik, który został opracowany w Japonii na oparciu systemu PPD. Czyli określa jak dobrze dany preparat chroni przed promieniowaniem UVA. Nie ma tu żadnych liczb, które zmuszałyby nas do matematycznego przeliczania, są tylko znaki "+":
PA+       niska ochrona przed UVA,
PA++     umiarkowana ochrona przed UVA
PA+++   wysoka ochrona przed UVA
Większość azjatyckich kremów BB mają wysoką ochronę (ok. SPF 30 PA++ lub więcej) wystarczającą nam w ciągu dnia.


- To już wszystko jasne, najlepszym wyborem jest produkt chroniący przed UVA i UVB a podpowiesz co kupić ale żeby też skład był dobry, bo teraz tyle świństwa w kosmetykach?
- Dziewczyny na blogu PiggyPEG mają świetny przegląd kosmetyków z filtrem co lepsze ciągle go aktualizują! Wpis znajdziesz Tutaj. 

A co zrobić w przypadku niechcianych poparzeń słonecznych? Co zrobić, gdy skóra dosłownie nam płonie? Czy smarować ją od razu czymś tłustym/lekkim... no właśnie pełno sprzecznych informacji a jak odpowiednio się zachować?  O tym będziecie mogli przeczytać już w kolejnym poście z tej serii!

Buziaki :)

19 komentarzy:

  1. Ja używam filtrów na wrażliwe miejsca, które zawsze spiekam jak nos czy ramiona.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bez filtrów to nawet nie ruszam się z domu, zwłaszcza na policzki gdzie mam popękane naczynka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo wartościowy post, który z pewnością warto przeczytać w całości! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja obowiązkowo smaruje moja corke. Jednaak co do siebie to juz nie przestrzegam tej zasady

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używam filtrów tylko na wakacjach.

    OdpowiedzUsuń
  6. niestety kilkanaście lat temu zdarzyły mi się poważne poparzenia, teraz bardzo uważam na siebie i na skórę, prawie nie wystawiam ją na słońce, jeśli zdecydowałabym się na opalanie to wyłącznie z wysokim filtrem i stopniowo.

    OdpowiedzUsuń
  7. Osobiście ja i moja córka nie doznałyśmy jeszcze ani razu poparzenia słonecznego, jakoś słonko przysmala nas na brązowo, ale bez bólu i pieczenia, za to mój synek z natury jest biały jak mleczko i wystarczy chwila na słoneczku i jest cały czerwony i w bąbelkach dlatego w jego przypadku odpowiedni krem ochronny to naprawdę świetna sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie słońce kompletnie nie bierze i mogę siedzieć na słońcu cały dzień i tak będę blada .:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj jak o dzieci dbam, tak ze mna juz gorzej. W tym roku jednak postanowilam to zmienic. Nie chce sie "przypalić" i pozniej miec tego nieprzyjemne skutki. Za pierwszym razem podczas opalania skora moja jest lekko czerwona. Kazdy nastepny raz to juz brąz. Ale zawsze po opalaniu jest mi wieczorem zimno. Zaś mój chłop zjarał sobie nogi okropnie ostatnio. Wiec czekam na Twoj kolejny post :) podoba mi sie taka tematyka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że piszesz o tym wszystkim bo mało jest takich konkretnych treści na ten temat

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś nie zwracałam uwagi na ochronę przeciw promieniowaniem UVA i UVB - widziałam niestety skutki. Od jakiegoś roku szczególnie zwracam na to uwagę i mam nadzieję, że odpowiednio dbam o moją skórę.

    OdpowiedzUsuń
  12. nie uzywalam nigdy filtrow szczerze powiem

    OdpowiedzUsuń
  13. Ochrona przeciwsłoneczna jest bardzo ważna. Ja muszę szczególnie na nie uważać, dlatego stosuję produktów z wysokim filtrem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Z wiekiem zmądrzałam i przykładam do ochrony przed słońcem większą uwagę niż kilka lat temu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak dobrze jest mieć taką wiedzę i mądrze to wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo przydatny post, szczególnie przed wakacjami :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajny , wartościowy wpis. W sumie to nie wiedziałam, że można to tak sobie przeliczyć. Dzieciaki zawsze smaruję 50, a dla siebie troszkę mniej bo mam oliwkową karnację i lubię się odrobinę opalić.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo przydatny post, szczególnie dla mnie, bo słońce szkodzi mi 2x mocniej niż innym.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ochrona przed słońcem to bardzo ważna sprawa. Poruszyłaś istotny temat zwłaszcza że poerwsze upały już za nami, a przed nami z pewnością kolejne. Taka dawka informacji jest wręcz wskazana.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tu jesteś proszę pozostaw po sobie ślad - podziel się swoją opinią!
Za każdy komentarz dziękuję, bo motywuje mnie do dalszego działania


Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu.

Copyright © 2016 Kosmetyczna Pasja , Blogger