Rival de Loop Clean & Care -recenzja

Temat urządzeń do oczyszczania twarzy już się przewijał na blogu. Możecie więc przypomnieć sobie co nieco czytając wpis o ich działaniu Tutaj.  Mając już szczoteczkę Skivigatore z  troszkę wyższej półki cenowej postanowiłam przetestować coś nowego i znacznie tańszego - więc testowałam przez 5 miesięcy produkt marki Rival de Loop.


Duży karton skrywa porządne plastikowe opakowanie w którym właśnie znajduje się szczoteczka z wymiennymi główkami. Co więcej to plastikowe opakowanie może posłużyć również jako "stacja" na szczoteczkę do położenia na łazienkowej półce niby fajna opcja jednak jak dla mnie zabiera to zdecydowanie więcej miejsca niż bym chciała - a takie szczoteczki trzymam w kubeczkach przytwierdzonych koło umywalki :) Ale do rzeczy!


O Rival de Loop Clean & Care

Urządzenie jest wykonane z plastiku i raczej nie mowa tu o znakomitej jakości - co też na pewno równa się z ceną. Producent zaznacza, że nie jest to szczoteczka wodoodporna i trzeba zwrócić uwagę by wilgoć i woda nie przedostała się do środka a należy ją przechowywać w suchym, chłodnym i wolnym od wilgoci miejscu - co moim zdaniem nie pasuje do łazienki, a to raczej tam chciałabym przechowywać takie rzeczy ograniczając czas i swobodę w pielęgnacji wieczornej.
Zasilanie jest na standardowe baterie - dwa paluszki AA, które producent dołączył do zestawu. Obsługa jest banalnie prosta ponieważ z zewnętrznej strony rączki mamy tylko suwak "on-off" i nie ma tutaj wyboru prędkości.


O główkach

W zestawie dostajemy dwie nakładki normalne do intensywnego oczyszczania wykonane z twardszych białych włókien a także dwie nakładki do cery wrażliwej wykonane z miękkich przeźroczystych włókien. Zakłada i ściąga się je bezproblemowo na bolec urządzenia. Producent nakazuje by po każdorazowym użyciu zdjąć nakładki i dopiero wtedy je dokładnie oczyścić i pozostawić do wyschnięcia by zapobiec dostania się wody do urządzenia.


Użytkowanie i ten pierwszy raz

Dla mnie osobiście szczoteczka chodzi dość głośno (choć znalazłam wiele opinii na internecie, że jest ona cicha w porównaniu do innych tanich szczoteczek np. z biedronki itp -  aż boję się pomyśleć). Sama rączka urządzenia według mnie nie jest odpowiednio wyprofilowana i gdy podczas pielęgnacji mamy wilgotne ręce czy nakładaliśmy wcześniej jakieś kosmetyki rękoma to może się wyślizgiwać - w prost mówiąc nie do końca pewnie się ją trzyma. Oczywiście jest to indywidualne podejście ale ja lubię gdy cała wieczorna pielęgnacja jest szybka i przyjemna.
Pierwsze użycie nie należało do tych miłych, wcześniej już od dawna używałam szczoteczki Skinvigatore, więc temat nie był mi obcy. Zdecydowałam się jednak zacząć od miękkiej główki dla cery wrażliwej minęła nie cała minuta oczyszczania a ja miałam twarz mocno podrażnioną w dwóch miejscach. Jakieś podskórne grudki, których nawet nie było widać zostały "rozwalone" a skóra w tych miejscach porządnie naruszona wręcz ściągnięta i piekła niemiłosiernie. Frustracja nie do opisania i rana, która przerodziła się w strupki goiła się około dwóch tygodni.
Powróciłam do szczoteczki po jakiś trzech tygodniach i bardzo uważałam na jej działanie po około miesiącu przerzuciłam się na główkę normalną z trochę twardszym włosiem - już takie ekscesy się nie pojawiały.



Podsumowanie:

Cena: 42,99 zł
W cenie: urządzenie + 4 główki +baterie
Gwarancja: 2 lata


  • Dobrze oczyszcza i pomaga w pielęgnacji.
  • Należy jednak uważać z użytkowaniem by nie doprowadzić do podrażnień.
  • Wymienne główki nie niszczą się szybko, są wytrzymałe.
  • Stosunek jakości do ceny jest całkiem w porządku więc można śmiało wdrożyć ten gadżet do lepszej pielęgnacji swojej twarzy.
  • Ja mimo opisu producenta i zaleceń testowałam wytrzymałość tej szczoteczki - przetrzymując ją w łazience między umywalką a prysznicem (duża wilgotność) a także nie zdejmowałam główki podczas jej mycia - po 5 miesiącach nic jej kompletnie nie jest, więc jej teoretyczny minus jednak się zmniejsza.
  • Jeśli jeszcze nie mieliście styczności z jakimikolwiek szczoteczkami a nie chcecie wydawać fortuny mogę Wam ją polecić - tylko bądźcie uważne!

Zrobię Wam również czarno na białym porównanie tej taniej szczoteczki z droższą w wypisaniem wszystkich wad i zalet :) Tym czasem ta szczoteczka już wędruje do mojej koleżanki - bo dwie nie są mi potrzebne.

Tymczasem lecę pisać kolejne posty bo zrobiło się u mnie dużo zaległości.
Buźka :)

19 komentarzy:

  1. Fajnie, że ma różne główki i cena także zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od kiedy pojawiły się szczoteczki elektryczne do oczyszczania twarzy bacznie się im przyglądam. W tym wypadku na pewno cena jest zaletą. Nie kosztuje kilkaset złotych więc można spróbować. Wygląda estetycznie do tego ma zapasowe główki, może się w końcu skuszę. To dobra oferta

    OdpowiedzUsuń
  3. Tanie, a spełnia swoja role, fajny bajer :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna tania szczotka, ja używam innej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja miałam kiedyś podobną szczotkę ale jakoś nie przekonała mnie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze, ze ja sobie wypracowalas, bo gdyby dalej takie efekty przynosila, to bym ja tez odstawila. Super, ze ma zapasowe glowki. Lubue tego typu urzadzenia. Cena tez calkiem spoko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię takie szczoteczki jednak używam trochę innej. Wygrałam dwa lata temu Philipsa Visa Pure Advanced i do dziś jest to mój hit.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam kiedyś podobną szczotkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cena zachęca, więc jeśli spełnia swoją rolę i działa tak jak należy to warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam taką zwykłą szczoteczkę z biedronki i fajnie się sprawdziła. Ciekawa jestem tej wersji

    OdpowiedzUsuń
  11. nie wiedziałam że ta marka ma w asortymencie takie urządzenie:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja obchodzę się bez tegk typu urządzeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam podobną ale oddałam ją siostrze. Jednak wolę pielęgnację i oczyszczanie tradycyjną metodą.

    OdpowiedzUsuń
  14. nie uzywalam takich urzadzen w sumie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Od jakiegoś czasu myślę nad zakupem takiej szczoteczki. Mam cerę mieszaną, więc porządne oczyszczanie jest potrzebne. Wciąż się zastanawiam nad zakupem. Ale sądząc po niektórych "problemach" podczas użytkowania tańszej wersji chyba wolałabym od razu zainwestować w nieco droższą szczoteczkę.

    OdpowiedzUsuń
  16. Często używam takiego urządzenia. Kupiłam je przez Internet. Co prawda nie jest tak ładnie zapakowane, ale ma kilka różnych końcówek i doskonale się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam jej starą wersję (miętową) :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ooo przydało by mi się takie cudo :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Trochę nie fajnie, że na początku wyrządziła Ci krzywdę. Boję się, że u mnie by się nie wyrobiła.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tu jesteś proszę pozostaw po sobie ślad - podziel się swoją opinią!
Za każdy komentarz dziękuję, bo motywuje mnie do dalszego działania


Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu.

Copyright © 2016 Kosmetyczna Pasja , Blogger