Post Dąbrowskiej: Tydzień 6

Udało się, nie poddałam się, wytrwałam coś co w myślach było dla mnie niemożliwym do wykonania. Nie sądziłam nawet, że JA dam radę, w końcu nie obstawiałam nawet tygodnia a tu proszę 42 dni minęły jest więc dużo do podsumowania. Zapraszam Cię na dawkę motywacji do osiągnięcia celu.

Z cyklu "oszukanych" posiłków na poście dąbrowskiej

Pappardelle z cukinii z sosem pomidorowym

Cały post czaiłam się na temperówkę do warzyw, której jakoś w dalszym ciągu nie zakupiłam, ale z pomocą zwykłej obieraczki możemy sobie również zrobić "makaron" np. z cukinii jak właśnie ja to uczyniłam. Sos zrobiłam prawie tak jak zawsze go spaghetti oczywiście bez tłuszczów i mięsa a z dozwolonych warzyw. Znalazło się tam: cebula, czosnek, starta marchew, pietruszka, papryka i pomidorki, całość dusiła się z dodatkiem pasaty pomidorowej. Danie takie jak lubię, trzeba tylko uważać na cukinię, która w tak cienkim wydaniu szybciutko mięknie - najlepiej ją tylko sparzyć lub dosłownie na chwilkę wrzucić do wrzątku by się nie rozpadała a była lekko al'dente.

Pikantny kalafior

To danie robiłam pod koniec postu (ostatnie dwa tygodnie) dość często a najczęściej gdy chciałam coś innego, ostrego. Ratowałam się tym kiedy przychodził smak na fast foody np. ostry kebab, którym zajadał się mąż obok mnie :) Kalafior  standardowo gotowałam na parze i posypywałam solą himalajską a w między czasie robiłam ostry sos. Oczywiście za każdym razem dawałam to co aktualnie było pod ręką ale podstawowo: drobno pokrojona cebula, czosnek, papryczki chili smażone na sucho lub z dodatkiem wody. Dodatkowo przyprawiałam curry, papryką ostrą, ziołami, pieprzem ale to już wg. uznania co kto lubi a do całości dodawałam odrobinę pasaty pomidorowej. Gdy robiłam większą ilość sosu dodawałam pomidory z puszki i paprykę a potem blendowałam całość. Ja uwielbiam pikantne potrawy i to wcinałam jak szalona! Mąż również podjadał ale nakładał dużo mniejszą ilość sosu :)


Pizza postna 

O to to był mój posiłek nagradzający - od początku postu chciałam ten przepis sama wypróbować.. zwlekłam okropnie i szczerze żałuję! Mogłabym to jeść każdego tygodnia mojej diety. Pizza jest wykonana na spodzie z samego kalafiora! Pół ugotowanego, pół surowego wszystko starte lub zblendowane - oto nasz spód pizzy do piekarnika a po 15 minutach można wysmarować sosem pomidorowym (użyłam tego z pikantnego kalafiora), doprawić ziołami i ułożyć swoje ulubione warzywa u mnie: ogórek kiszony, cukinia, papryka, cebula i jeszcze na chwilę piec. Smaczna, sycąca, i choć spód jest bardziej kruchy to jaka radość z jedzenia pizzy! :)
Zawsze zamawiałam pizzę teraz wiem, że będę robić swoje domowe zdrowe wersje bez wyrzutów sumienia i zmartwień o dietę!

Posumowanie 6 tygodni na poście dr. Dąbrowskiej:


  • Schudłam 15 kg (w końcu się przyznam: waga wyjściowa 75kg obecnie 60kg przy wzroście ok 168cm)
  • W obwodach całego ciała straciłam ponad 45cm. Równomiernie z całego ciała - co nie zawsze się udaje jeśli kojarzycie :) Przy tym aspekcie lekko napomnę, że cellulit również zniknął.
  • Czuję się dużo lepiej, lekko, czego nie czułam już od dawna. 
  • Do niedawna kupując ubrania zawsze wybierałam bluzki oversize, gdy byłam w towarzystwie aż głupio się czułam siedząc i widząc tą "oponkę" na brzuchu a teraz z wielką przyjemnością zakładam dopasowane bluzki podkreślając swoje osiągnięcie.
  • Pozbyłam się niemiłych dolegliwości po posiłkach (przede wszystkim nie mam brzucha jak balon na koniec dnia), już wiem, że było to spowodowane całym syfem, który pochłaniałam w ogromnych ilościach.
  • Pozbyłam się żylaków, które były już kwalifikowane by tej jesieni usunąć zabiegowo.
  • Pozbyłam się kilku złych nawyków żywieniowych - przede wszystkim odstawiłam na dobre kawę - siekierę, bez której wydawało mi się, że nie da się funkcjonować. Nie zamierzam teraz do niej wracać, nie mam takiej potrzeby, choć nie przeczę, że kiedyś nie nadejdzie taka chwila by wypić lekką kawę z jakiejś okazji.
  • Nauczyłam się zawężać swoją dietę i bazować na warzywach, z których można bardzo wiele wyczarować jeśli się tylko tego chce.  Jednocześnie przy ograniczaniu produktów można maksymalnie urozmaicić posiłki by nie były nudne i monotonne. Przez cały post jadłam raczej coś innego, coś nowego dla mnie i (oprócz sałatek) nic mi się raczej nie powtarzało - a wiele osób na tej diecie potrafi się wręcz obrzydzić od wiecznie jedzonych warzyw.
  • Patrzę na składy - wybieram świadomie! W sklepie widząc przód produktu chętnie wrzucamy do koszyka kolejne rzeczy, wiedziałam zawsze, że diabeł tkwi w składnikach na odwrocie ale przez moją dietę nauczyłam się tego czytać i uwierzcie mi wiele produktów odstawiłam z powrotem na półkę!
  • Wiele osób zniechęcało mnie do tej diety narzekając, że będę się źle czuła, nie będę mieć siły, że to nie ma sensu bo się wykończę a potem i tak wrócą mi kilogramy i to z nadwyżką jak zacznę normalnie jeść... no cóż czułam się świetnie, choć było z początku ciężko, siły miałam i nie narzekałam a z tym powrotem kilogramów zobaczymy. Będąc tak dumna z wyników jakie osiągnęłam w głowie mam to co przeszłam i na pewno nie rzucę się na niezdrowe jedzenie.
  • Kolejnym aspektem, który krąży przy tej diecie jest wypadanie włosów na potęgę. Ja przeszłam cały post i jak na razie takich skutków nie doświadczyłam, wypada mi standardowa ilość jak zawsze przy czesaniu. Nie mniej jednak zabezpieczyłam się w zestaw produktów na takie zjawisko i myślę, że za miesiąc może dwa po niego sięgnę tak zapobiegawczo. 
  • Ostatni chyba punkt pół żartem pół serio - mąż już po tygodniu diety stwierdził, że wg. nie chrapię, co do tej pory mi się czasem przytrafiało :D 


Jest to dla mnie ogromnym sukcesem w takim okresie czasu bo było to zaledwie półtora miesiąca! Była to też moja pierwsza w życiu dieta. Jestem z niej zadowolona, szczerze polecam ją moim znajomym ale również i Wam bo naprawdę warto chociaż spróbować się oczyścić przez 10-14 dni a może się tym zarazicie tak jak ja i wytrwacie 6 tygodni (co z początku było dla mnie nie do pomyślenia) ❤

P.S. Nie szukaj wymówek, idealnej wymówki nie ma a to tylko oddala Cię od Twojego marzenia!

33 komentarze:

  1. Skład w produktach ma bardzo duże znaczenie i muszę przyznać powinnam zwraca na to uwagę. Chciałabym zrzucić chociaż 5 kg wagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej obrazuje to wielki sklep gdzie jest mega wybór wszystkiego do woli półki pełne produktów a w śród nich jeden regał a czasem tylko kilka półek z szyldem "zdrowa żywność" więc co z całą resztą jedzenia sprzedawanego przez sklep? Takie trochę smutne ale daje do myślenia...
      Co jeszcze patrząc na składy produktów z tej eko zdrowej półki część z nich jest tak samo śmieciowa jak cała reszta ale i znacznie droższa jak na to przystaje zdrowy tytuł półkowy.

      Usuń
  2. Na post Dąbrowskiej może się stricte nie przerzucę, bo muszę pić kawę (nie chodzi o uzależnienie psychiczne, tylko kwestie zdrowotne), ale wypróbuję te propozycje kalafiorowych posiłków, bo spaghetti z cukinii jadam często :D Zwłaszcza pizza mnie ciekawi :D
    Gratuluję utraconych kilogramów i świetnego samopoczucia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie wiesz jak bardzo Cię podziwiam, Twoją silną wolę, to że się z nami dzielisz swoimi dokonaniami a także chwilami słabości, zwątpienia. Znam tą dietę i wiem jak bardzo silną osobą trzeba być aby ją przejść. Bardzo Ci gratuluję. Osiągnęłaś rewelacyjne wyniki i co najważniejsze na pewno pozytywnie wpłynęło to na Twoje zdrowie. Moja waga w ciągu roku waha się o kilkanaście kg. Jest mi ciężko i źle psychicznie bo wiecznie jestem na diecie a później w kilka chwil wszystko wraca, dosłownie w kilka chwil. Mam ok. 165cm i obecnie 73kg więc start do tej diety miałabym niemal taki sam jak Ty. Muszę się ogarnąć… ja mam brzuch niemal ciążowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak miałam przed podjęciem diety. Dramatyczna sylwetka, która nie sprzyja dobremu samopoczuciu. Polecam i wiem, że Ty również dałabyś rady. Ja sama do tej pory nie sądziłam, że dam radę, że potrafię się tak spiąć i podołać temu wyzwaniu.

      Usuń
  4. No efekty są niesamowite! Gratuluje :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Aj! Tą pizzą najbardziej nas zachęciłaś :) Strasznie smaczne dania.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli całkiem fajnie wyszło :) Patrząc na niektóre potrawy mam ochotę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Brawo, brawo, brawo! A takiej pizzy chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszytsko wygląda przepysznie, a ja gratuluje efektu!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja Cię podziwiam. Obecnie psychicznie nie dałabym rady.

    OdpowiedzUsuń
  10. Powiem Ci, że Twój wynik zachęca - ważę 6 kg mniej jak Ty na początku - marzę dojść chociaż do 60 kg - i szukam diety, która mi pomoże dojśc do tego celu. Ten kalafior wygląda bajecznie - uwielbiam go jeść ale tej wersji nie znałam :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny wynik kochana! Gratuluje wytrwałości :)

    OdpowiedzUsuń
  12. podziwiam, ze tak długo wytrzymałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, 15 kg w 6 tygodni to bardzo dużo. Oby teraz nie było jojo. Gratulacje w każdym razie. Podziwiam, że dałaś radę. A ja na kateringu dietetycznym jestem i też waga spada :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Brawo za wytrwałość !! I oby wynik się utrzymał

    OdpowiedzUsuń
  15. podziwiam CIe bardzo, ja nie jestem w stanie wytrzymac na zadnej diecie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo lubię kalafiora. Musze wypróbować pizzę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluje i zazdroszę, moje diety szybko się końcą za szybko ... ;/ Może skusze się na tą, kto wiem.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta pizza muszę ją koniecznie sobie ją spróbować <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Wow, gratulacje, że wytrwałaś tak długo. Super, że Ci się to spodobało.

    OdpowiedzUsuń
  20. Czekalam na Twoj wpis 😁 15 kg mniej sztos! I kawe siekiere wyelominowalas - nareszcie! Myslalam, ze chili nie mozna stosowac. Efekt balona brzuchowego znam.super super super. A z tym, ze nie chrapiesz padlam. Moj chrapie czyli dietka? Ale on by nie pyknal. Brawo! Dotrwalas. A na wypadanie wlosow z suplementacja w tej kwestii dzwigniesz, chociaz mogloby i tu troszke pomoc. Mi jeden zylak wychodzi i nieestetycznie to wyglada, ale jestem za slaba na taka diete.

    OdpowiedzUsuń
  21. O matko jesteś moją inspiracją! Zazdroszczę wyniku na maksa :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja teraz czekam na Twój wpis dotyczący wychodzenia z diety:) Gratuluję wytrwałości i tak świetnych osiągniętych wyników!!!Widać, było warto:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dieta wygląda pysznie choć nie wiem, czy umiałabym obyć się bez owoców, czy jogurtów.

    OdpowiedzUsuń
  24. Super! Gratuluję, że w tym trwasz!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Wszystkie zdjęcia jedzenia, które wstawiasz sprawiają,że robię się głodna. Wszystko wygląda pysznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Powiem Ci ze przepisy są świetne. Jestm wegetarianką i zaglądam na te wpisy o diecie i podpatruje przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Gratuluje niezwykłej wytrwałości. Bardzo ładne zdjęcia i pomimo że to dieta apetycznie wyglądają posiłki.

    OdpowiedzUsuń
  28. Gratuluję wytrwałości. Ja bym nie dała rady.

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tu jesteś proszę pozostaw po sobie ślad - podziel się swoją opinią!
Za każdy komentarz dziękuję, bo motywuje mnie do dalszego działania


Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu.

Copyright © 2016 Kosmetyczna Pasja , Blogger