Duet idealny? Fitomed


W końcu, nareszcie! Przychodzę do Was z wyczekanym wpisem i recenzją na temat  kosmetyków z marki Fitomed. Początkiem stycznia wzięłam się do testowania tych kosmetyków, pokazywałam Wam już je na insta i Fb a także namiastkę przedstawiłam je we wpisie z Podsumowaniem kosmetycznym Stycznia. Dziś bardziej szczegółowo -zapraszam!



Fitomed

Może na początku wspomnę czemu wogóle zainteresowałam się tymi właśnie kosmetykami?
Zwrócono uwagę, że na rynku kosmetyków pielęgnacyjnych dominują produkty ładnie opakowane, o intensywnych zapachach, ale o małym stopniu wykorzystania naszych rodzimych składników ziołowych. Powstała więc marka Fitomed - nasza Polska marka, która inspiruje się naturą i to właśnie przekazuje nam w swoich kosmetykach.
Profesjonalnie dobrane zioła, ograniczenie stosowania detergentów, syntetycznych substancji zapachowych, barwników i konserwantów gwarantuje kosmetyki o wysokim stopniu bezpieczeństwa.
Jest już idealnie, ale to nie wszystko... Ceny kosmetyków są przystępne dla każdego!

Esencja nawilżająca 

Esencje kwiatowe Fitomed to nowoczesne, wielofunkcyjne kosmetyki beztłuszczowe do aktywnej pielęgnacji twarzy, które zawierają kwas hialuronowy, hydrolaty oraz promotory przenikania: pantenol, glicerynę roślinną i wyciągi ziołowe. Stosowane są jako prekosmetyki, które stymulują naturalną odnowę skóry. Nie tylko nawilżają cerę i ułatwiają przyjmowanie substancji aktywnych z serum lub kremu, ale też dzięki swoim zapachom dają uczucie komfortu i relaksu. Sprawiają, że nasza cera staje się gładka, bardziej napięta i miękka w dotyku. Esencje od dawna stosuje się w krajach azjatyckich, są „dusząˮ codziennej pielęgnacji.
Jeśli chodzi o charakterystykę mojej cery jest ona mieszana w stronę suchej, lekko przetłuszczająca się w strefie T. Mam tendencję do komedogenności, czyli często mnie coś zapycha mimo starannej pielęgnacji, zmiany "trądzikowe" występują u mnie najczęściej na podłożu hormonalnym.


Wybrałam dla siebie esencję do cery trądzikowej czyli "Bratek polny".
Esencja łagodzi zmiany trądzikowe i zapobiega powstawaniu wyprysków - a przynajmniej zmniejsza ich częstotliwość. Wydzielanie sebum się zmniejsza a pory zwężają. Pozostawia uczucie czystej i świeżej skóry.

Już od pierwszych użyć bardzo polubiłam ten kosmetyk. Oczywiście stosujemy ją na dokładnie oczyszczoną skórę i już minimalna ilość starczy na pokrycie całej twarzy.
Esencja ma postać prawie przezroczystego żelu o lekkiej konsystencji i bardzo lekkim zapachu ziołowo - kwiatowym. Kosmetyk idealnie gładko rozprowadza się na skórze dając momentalnie uczucie nawilżenia. Po nałożeniu z początku wyczuwalna jest minimalna lepkość a po chwili wszystko się wchłania całkowicie, cera jest bez uczucia ściągnięcia po oczyszczaniu, nawilżona lecz bez żadnej "zalegającej" warstwy. Dla posiadaczy cery tłustej będzie to idealny kosmetyk nawilżający ale lekki i komfortowy.

Składniki INCI: Aqua, Mentha Piperita Leaf Water, Hamamelis Virginiana Leaf Water, Bidens Tripartita Leaf Extract, Viola Tricolor Extract, Salix Alba Bark Extract, Panthenol, Niacynamid, Sodium Hyaluronate, Sodium Alginate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin.

Olejek miejski

Olejki miejskie to nowoczesne, wielofunkcyjne kosmetyki do aktywnej pielęgnacji twarzy. Nie tylko odżywiają, wygładzają i poprawiają strukturę naskórka, ale także chronią przed smogiem i promieniami UV na obszarach miejskich. Olejki miejskie są skomponowane z nierafinowanych olejów o potwierdzonych w literaturze naukowej właściwościach promieniochłonnych i antyoksydacyjnych.
 Ponownie dla siebie wybrałam kosmetyk z przeznaczeniem do cery mieszanej "Dzika róża".
Olejek odżywia, nawilża, chroni przed smogiem i w bardzo niewielkim zakresie przed promieniami UV (SPF = 2 ), stosowany razem z esencją nawilżającą  (esencja – jako prekosmetyk) działa wygładzająco i odmładzająco na naskórek.
Olejek "miejski" używany na dzień chroni przed niekorzystnymi czynnikami atmosferycznymi ale można go również stosować na noc w celu odżywienia i regeneracji naskórka.


Od około dwóch lat lubię się z wszelkimi olejami i kosmetykami na ich bazie - naprawdę nie ma się tu czego bać - nawet przy cerze tłustej.
Postać oczywista - jak to olej (niezbyt gęsty) o wyczuwalnym ale delikatnym zapachu. Aplikacja bardzo przyjemna, aksamitnie sunie po skórze. Z olejkiem należy w szczególności uważać nakładając go bezpośrednio przed makijażem, z początku samej zdarzało się przesadzić i niestety podkład nie wyglądał zbyt dobrze a ja musiałam wszystko oczyścić i zaczynać od nowa.
Na całą twarz wystarczą nam dosłownie dwie kropelki olejku! Olejek nadaje skórze gładkości, sprawia, że jest ona mięciutka, dosyć szybko się wchłania jednak nie całkowicie - można wyczuć delikatną warstwę, która pozostaje na skórze - stanowi barierę zabezpieczającą. Ja osobiście lubię ten efekt i na dzień i na noc zwłaszcza, wiem jednak, że nie każdy lubi takie "wykończenie" w pielęgnacji. Jeśli należycie do tych osób poleciłabym Wam zacząć od mieszania np. esencji nawilżającej z kropelką olejku miejskiego i taką mieszankę nakładać na twarz.

Składniki INCI: Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Aronia Melanocarpa Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Rosa Canina (Rosehip) Fruit Oil, Butyrospermum Parkii Oil, Tocoferyl Acetate, Tetraizopalmitynian Askorbyl.

Podsumowanie

Oba te kosmetyki mają pojemność 30ml i znajdują się w szklanych buteleczkach z bardzo wygodnym i higienicznym aplikatorem czyli pipetą. Szata graficzna jest bardzo prosta, przejrzysta i nawiązuje do naturalnych składników. Same składy tych produktów to czystość, którą warto polecić, nie znajdziemy w nich nic "złego".
Ten duet podsumowałabym jako taka minimalistyczna, bardzo skuteczna pielęgnacja w kropelkach. Po półtorej miesiąca stosowania  (bo tyle testowałam dla Was rzetelnie te produkty) twarz nabrała odczuwalnego nawilżenia, widoczna była bardzo szybko poprawa wyglądu cery. Niedoskonałości występują rzadziej, a naskórek wygląda zdecydowanie zdrowiej.

Kosmetyki znajdziecie na stronie internetowej: fitoteka.pl


Mieliście te produkty, jak Wam się spisywały? A może polecicie od siebie kolejne kosmetyki z tej marki do przetestowania? Ja jestem oczarowana i z pewnością częściej będę sięgać po fitomed :)

Buziaki! ❤

30 komentarzy:

  1. fitomed ma świetne produkty, niskie ceny i dobre składy, warto poznać tą markę

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że obie esencje są bardzo praktyczne. Bardziej przemawia do mnie chyba ten "Bratek polny". Jest chyba lżejszy od tego drugiego - "Dzikiej róży". Chociaż w kryzysowym momencie kondycje skóry mojej twarzy poprawił mi właśnie olejek. Ale mimo wszystko nie przepadam za nimi. Są zbyt tłuste

    OdpowiedzUsuń
  3. Co prawda polubiłam Fitomed za inne produkty, ale znając markę te również sprawdziłyby się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiedziałam, ze Fitomed ma takie cuda w swoim asortymencie. Z tych dwóch mocno zaciekawiła mnie ta esencja nawilżająca, szczególnie, że nawilżenie to właśnie to czego moja skóra na chwilę obecną najbardziej potrzebuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Markę kojarzę choć nie miałam jeszcze żadnego produktu. Chyba czas to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam kosmetyki Gotomed, co prawda dawno nic nie zamawiałam, ale swego czasu robiłam to dość regularnie. Olejków nie używam bo nie lubię, ale wierzę na słowo że są dobre i warte uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiedziałam, że fitomed ma w swojej ofercie olejki.Chyba pojawiły się dosyć niedawno. Będę na dniach zamawiać swoje ulubione glinki z Fitomed, więc zastanowie się też na d olejkami. Moja skóra po zimie wymaga trochę wiwcej wsparcia i nawilżenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam pojęcia o tych olejkach. Świetna regeneracja na wiosnę

    OdpowiedzUsuń
  9. NIe słyszałam o tej firmie, ale chetnie jej się przyjrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Olejek miejski jak najbardziej dla mnie odpowiedni.

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety ale do olejkow w pielegnacji nie jest mnie nikt w stanir przekonać

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam olejek miejski z tej marki, jestem zachwycona nim i używam codziennie pod makijaż ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię tą markę także chętnie włożę do koszyka te olejki jak tylko będę robić zakupy w polskiej drogerii:) Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  14. O super! Ja właśnie kończę swoją esencję z witaminą C więc jest miejsce na wypróbowanie czegoś nowego :) Dużym plusem jest fakt, że to nasza Polska marka!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja się cały czas stronie od olejków, bo jakoś tak się nie umiem do nich przekonać :/ czytając twoją recenzje jednak myślę, że chyba wreszcie się skuszę na wersję nawilżającnawilżającą, bo myślę, że oba sprawdzi się u mnie najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie używałam kosmetyków na bazie olejków. Może pora spróbować?

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam odpowiedniki tych olejków do cery suchej.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię kosmetyki tej firmy u mnie się bardzo fajnie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  19. takiej miłośniczki olejów jak ja nie trzeba namawiać :) uwielbiam testować takie produkty

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiedyś próbowałam hydrolaty kwiatowe, ale szczerze mówiąc nie widziałam różnicy. Może to będzie lepsze?

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawe produkty , fajnie opisane i ładnie to olejki wygladają

    OdpowiedzUsuń
  22. O tym olejku dzika róża już czytałam na jakimś blogu 🤔 skoro dla cery mieszanej to coś dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię tę markę. Mam kilka kosmetyków od nich, których używam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zastanawia mnie tylko, jak to może być duet, skoro specyfiki są do różnych rodzajów cery?

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam ten duet i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Te kosmetyki wyglądają naprawdę ciekawie. Z chęcią je wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  27. miałam wersję z kocanką i bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wow! Ale znakomite te olejki! Super mają etykiety.

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajny post. Na pewno kupię to mojej dziewczynie :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tu jesteś proszę pozostaw po sobie ślad - podziel się swoją opinią!
Za każdy komentarz dziękuję, bo motywuje mnie do dalszego działania


Komentując wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych. Celem ich zbierania jest zapobieganie Spamu.

Copyright © 2016 Kosmetyczna Pasja , Blogger